rav_id - Przeglądanie profilu: Tematy - Forum Wędkarskie | Wędkarska Tuba

Skocz do zawartości


rav_id

Rejestracja: 05 sty 2016
Poza forum Ostatnio: dziś, 11:34
-----

Moje tematy

Sprzedam Fenwick HMX 2,6 m 3-14 g

11 październik 2017 - 19:39

Sprzedam spinning Fenwick HMX-S862L-MF czyli 260 cm, optymalny cw 3-14 g, moc linki 4-15 Lb, med-fast. Wędka kupiona w 2014 z internetowego sklepu wUSA, debiutu doczekała się dopiero w 2016. W zeszłym sezonie użyłem jej max 10 razy, w bieżącym podobnie. Wg mnie wędka typowo pod twarde przynęty: woblery i błystki. Blank bardzo dobrze współgra z plecionką amortyzując zrywy i odjazdy. Świetnie trzyma ryby i nie pozbywał bym się go gdyby był bardziej "operatywny" nad "górską" Brdą. Niestety ale w większości miejscówek za długi, niewygodny do łażenia po krzakach oraz ze względu na pracę trudno się celnie i komfortowo rzuca spod siebie. Chcę go zastąpić szybszym kijkiem 2,3-2,4 m, który wykorzystam również na nizinnym odcinku. Nie chcę iść na łatwiznę i kupować kolejny kij bo nie zamierzam trzymać nieużywanych wędek w szafie, a po dwóch sezonach łowienia na "nowych wodach" wiem czego konkretnie potrzebuję. Nie jest to kij pod jakieś mikrowoblerki kleniowe chyba, że do wypuszczania z prądem. Rzuca zdecydowanie lepiej te 4-5 g skupionej masy. Ja bym go polecił do cięższych kleniowych woblerów, do łowienia boleni na mniejsze i lżejsze przynęty oraz na okonie łowione na twarde przynęty - tu wg mnie sprawdzi się najlepiej. Nie jest to wg. mnie kij do gum, chyba że do troka. Na pstrąga też się nada ale na otwarte duże i średnie rzeki lub mniejsze gdy nie potrzeba daleko rzucać, a trzeba kij wystawić poza brzegowe gąszcza. Stan wg. mnie bdb-. Kilka powierzchownych rysek się znajdzie i jakieś ubytki szpachli na rękojeści (fotki). Do wędki nie było pokrowca, mogę dać jakiś zastępczy jeśli kupujący sobie zażyczy. Cena 300 zł z wysyłką PP lub odbiór osobisty w Bydgoszczy.

*Ogłoszenie również na innych forach*

2mmfxbb.jpg

 

23uejba.jpg

 

j6rib5.jpg

 

2cf5hlh.jpg

 

2dh6uev.jpg


Bynajmniej nie o rybach...

28 listopad 2016 - 21:01

Jak wskazuje tytuł nie będzie to post typowo wędkarski. A właśnie, czy faktycznie na to wskazuje? Regularnie przeglądając forum Wędkarskiej Tuby, jak również dwa inne (FORS i jerkbait), mam wrażenie, że jest zgoła odmiennie. Daje się zauważyć wyraźny wzrost popularności słowa "bynajmniej" i jego nagminne używanie w niewłaściwym kontekście. Od razu napiszę, że nie mam nic wspólnego z systemem edukacji. Wracając do tematu "bynajmniej" to bynajmniej "przynajmniej", a widzę, że wielu kolegów tak myśli i chcąc ubarwić(?) czy też ubrać wypowiedź w ładne i "modne" słowa sięga po to nieszczęsne "bynajmniej".
A co to właściwie oznacza? Ni mniej ni więcej jak: wcale (nie), zupelnie (nie), ani trochę, napewno nie.
Pierwszy z brzegu przykład z forum: "Uważam, że określenie to jest lekceważące w stosunku do kolegów z forum, a bynajmniej do mnie." - Domyślam się, że kolega chciał przez to przekazać, że dla niego to "określenie" jest lekceważące. Co właściwie wyszło przez użycie niewłaściwego słowa (bynajmniej)? Ano, że jego zdaniem jest to lekceważąc w stosunku do kolegów z forum ale dla niego wcale nie. I lipa...
Przepraszam jeśli kolega, który to napisał poczuje się urażony zwróceniem uwagi. Zauważcie jednak, że używając niewłaściwych słów nie jesteśmy poprawnie rozumiani! Warto czasem sięgnąć do SJP (choćby internetowego) przed wysłaniem posta i sprawdzić czy "trudne i modne" słowo, którego zamierzamy użyć znaczy to co myślimy ;)