Zbrojenie żywca - Wędkarstwo gruntowe - Forum Wędkarskie | Wędkarska Tuba

Skocz do zawartości


Zdjęcie

Zbrojenie żywca

zbrojenie żywca żywiec grunt

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
8 odpowiedzi w tym temacie

#1 Kamil_Grudziądz

Kamil_Grudziądz

    Amator

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 34 postów
  • Ulubiona metoda:gruntowa
  • MiejscowośćGrudziądz

Reputacja: 0

Napisano 05 styczeń 2014 - 19:44

Witam,

 

Panowie, mam pytanko do wędkarzy mających większe doświadczenie z wędkarstwem gruntowym. W jaki sposób najlepiej zbroić żywca na rzekę, tak, aby przeżył w wodzie jak najdłużej i zarazem aby mieć jak największą pewność podczas rzutu, no i oczywiście podczas zacinania?

 

Osobiście zbroiłem żywca za pysk zabezpieczając haczyk gumką, żeby żywiec nie zleciał. Sprawdzało się to przy małych krąpikach, ale czy sprawdzi się przy trochę większej sztuce?



#2 Pawel Jankes Jankowski

Pawel Jankes Jankowski

    Nałogowiec

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1644 postów
  • Ulubiona metoda:Spining
  • MiejscowośćGru-dz

Reputacja: 168

Napisano 05 styczeń 2014 - 19:56

Większe sztuki bo pewnie myślisz o żywcach na sumy to raczej się zakłada martwe . A prąd wody delikatnie takie coś porusza  , Ja nie raz żeby żywiec nie leżał na dnie to wkładałem w niego styropian nacinałem delikatnie z boku z każdej strony i pakowałem styropianowe paseczki .
 



#3 Kamil_Grudziądz

Kamil_Grudziądz

    Amator

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 34 postów
  • Ulubiona metoda:gruntowa
  • MiejscowośćGrudziądz

Reputacja: 0

Napisano 05 styczeń 2014 - 20:01

Zaiste, myślę o sumach :D

 

Proszę, nie pomyślałem o tym, żeby zastosować martwą rybkę. Co prawda zdarzało się, że żywiec kończył swój żywot, co nie oznaczało, że przestawał być przynętą, ale zawsze żyłem w przekonaniu, że żywy żywiec ;) jest lepszy.

 

A w jaki sposób zbroiłeś taką martwą rybkę? Za grzbiet, czy może przepuszczałeś przypon od głowy do ogona z kotwicą na końcu?



#4 Pawel Jankes Jankowski

Pawel Jankes Jankowski

    Nałogowiec

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1644 postów
  • Ulubiona metoda:Spining
  • MiejscowośćGru-dz

Reputacja: 168

Napisano 05 styczeń 2014 - 20:06

Zaiste, myślę o sumach :D

 

Proszę, nie pomyślałem o tym, żeby zastosować martwą rybkę. Co prawda zdarzało się, że żywiec kończył swój żywot, co nie oznaczało, że przestawał być przynętą, ale zawsze żyłem w przekonaniu, że żywy żywiec ;) jest lepszy.

 

A w jaki sposób zbroiłeś taką martwą rybkę? Za grzbiet, czy może przepuszczałeś przypon od głowy do ogona z kotwicą na końcu?

To już tajemnica Poliszynela :) Dostałeś info na priv



#5 dziadzio248

dziadzio248

    Dyskutant

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 222 postów

Reputacja: 9

Napisano 05 styczeń 2014 - 20:39

Kiedyś, po przeczytaniu pewnego artukułu, że suma może zwabić smrud, postawiłem trupka przeciętego, żeby wydobywała się krew.Efekt? Branie po 5 minutach.A pół godziny stała ż ywa uklejka. Ja mam dziwne zastrzeżenia przed stawianiem żywca za grzbiet, żywego.Zawsze wydaje mi się, że się będzie nienaturalnie zachowywał na prądzie. Zawsze zakładam żywca za pyszczek, wydaje mi się, że ryba musi połknąć przynęte, aby się zachaczyła.Ja tak łowię, skuteczność mam około 60 procent, jeśli chodzi o wyciągnięte ryby.

#6 Kamil_Grudziądz

Kamil_Grudziądz

    Amator

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 34 postów
  • Ulubiona metoda:gruntowa
  • MiejscowośćGrudziądz

Reputacja: 0

Napisano 05 styczeń 2014 - 20:53

Kiedyś bardzo często zbroiłem żywca za grzbiet, jednak takie zbrojenie sprawiało, że po krótkim czasie zamiast żywca była martwa rybka. Zbrojenie za pyszczek sprawdzało mi się przy mniejszych krąpikach, jednak właśnie mam wątpliwości co do takiego zbrojenia przy większym żywcu, tym bardziej, że nie wywożę przynęty w żaden sposób w upatrzone miejsce, a zarzucam z brzegu.

 

Z uklejkami kiedyś próbowałem. Niestety przy dość ciężkim zestawie na Wisłę często zdarzało się, że przy mocnym wyrzucie przynęta zostawała na brzegu ;)



#7 dziadzio248

dziadzio248

    Dyskutant

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 222 postów

Reputacja: 9

Napisano 05 styczeń 2014 - 20:57

Kiedyś bardzo często zbroiłem żywca za grzbiet, jednak takie zbrojenie sprawiało, że po krótkim czasie zamiast żywca była martwa rybka. Zbrojenie za pyszczek sprawdzało mi się przy mniejszych krąpikach, jednak właśnie mam wątpliwości co do takiego zbrojenia przy większym żywcu, tym bardziej, że nie wywożę przynęty w żaden sposób w upatrzone miejsce, a zarzucam z brzegu.
 
Z uklejkami kiedyś próbowałem. Niestety przy dość ciężkim zestawie na Wisłę często zdarzało się, że przy mocnym wyrzucie przynęta zostawała na brzegu ;)

ja używałem ciężarków maksymalnie do 40g, a jesli chodzi o zbrojenie, prawie kazdy sandacz, sum miał przynęte w brzuchu, czyli długo czekałem.

#8 Kamil_Grudziądz

Kamil_Grudziądz

    Amator

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 34 postów
  • Ulubiona metoda:gruntowa
  • MiejscowośćGrudziądz

Reputacja: 0

Napisano 05 styczeń 2014 - 21:01

ja używałem ciężarków maksymalnie do 40g,

Niestety na Wiśle nie ma szans z takim obciążeniem. W moim przypadku sprawdzało się przeważnie 150g, a to i tak nie wszędzie można było taki zestaw posłać.



#9 dziadzio248

dziadzio248

    Dyskutant

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 222 postów

Reputacja: 9

Napisano 05 styczeń 2014 - 21:31

Niestety na Wiśle nie ma szans z takim obciążeniem. W moim przypadku sprawdzało się przeważnie 150g, a to i tak nie wszędzie można było taki zestaw posłać. No to pewnie latało daleko...Mi raz się zdarzyło,że uklejka spadła a  rzucałem  na 20 metrów


Użytkownik Eryczekk3 edytował ten post 05 styczeń 2014 - 21:34






Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: zbrojenie żywca, żywiec, grunt

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych