Method Feeder w rzece - Wędkarstwo gruntowe - Forum Wędkarskie | Wędkarska Tuba

Skocz do zawartości


Zdjęcie

Method Feeder w rzece

#method #feeder #grunt

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
7 odpowiedzi w tym temacie

#1 DelPiotrek

DelPiotrek

    Nowicjusz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 3 postów

Reputacja: 1

Napisano 23 maj 2018 - 17:38

Witam,
Jestem nowy na forum, nad wodą już kilkanaście lat :)
Od zeszłego sezonu zacząłem łowić na metodę, natomiast w tym roku postanowiłem spróbować tej techniki na rzece.
Jestem świadomy, że to nie jest technika dedykowana na tego typu akweny, niemniej chciałem przekonać się na własnej skórze.
Mój pierwszy raz był na Narwii. Przynęta pellet. Kilkanaście solidnych brań, żadne niezacięte. Drugi raz nad Wisłą, również pellet i kukurydza. Brań zero. Fakt, że na Wiśle uciąć dużo mocniejszy więc zapewne krótki przypon prezentował przynętę kawałek przed miejscem gdzie znalazła się zanęta.
I tu pytanie - czy ktoś z forumowiczów łowił skutecznie na metodę w rzece? Uciąg nie pozwala łowić na wolnym biegu, co zapewne powoduje puste zacięcia przy sztywnym zestawie. Jak to rozwiązać?
Przypon 10 cm zapewne zdecydowanie za krótki, ale to akurat prostsze do rozwiązania.
Będę wdzięczny za jakiekolwiek porady i podzielenie się Waszymi doświadczeniami i przemyśleniami.
Pozdrawiam,
Piotr

#2 Mirek-Tczew

Mirek-Tczew

    Entuzjasta

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 610 postów
  • Ulubiona metoda:Spinning, Feeder
  • MiejscowośćTczew

Reputacja: 615

Napisano 25 maj 2018 - 02:46

Powiem tak...
Nie wie gdzie siedzisz nad tą Wisłą. Przy źródle, czy przy ujściu?!
Na Wiśle metoda nie ma sensu. Jeśli jest spory uciąg, to załóż koszyk i zrób dość mocno sklejoną zanętę (oczywiście nie aż ta, żeby Ci do końca dnia w tym koszyku została).
Możesz też całkowicie odpuścić koszyk i założyć sam ciężarek - tu ważniejsze jest miejsce niż zanęta!!!
Ostatnio pokazałem to koledze, który absolutnie Wisły nie zna.
Siedzieliśmy 5m. od siebie. Jego posadziłem na leszczowm miejscu, a ja łowiłem certy. Zestawy stały kilka metrów od siebie. Raptem kilka metrów, a znaczenie miało to ogromne.

Wisła to sztuka szukania miejsca, a nie zanęty czy koszyka... Wiem co mówię, choć zębów jeszcze na niej nie zjadłem, ale cały czas to robię.
Jeżeli jednak zdecydujesz się na koszyk i zanętę, to przypon dopasowuj do uciągu. Jeżeli woda mocno kręci, to zakładaj nawet do metrowego. Przynęta ma być w smudze, a nie przy samym koszyku. 


Tylko Polak nie chce mieć lepiej niż inni. Polak chce, żeby inni mieli gorzej niż on.

#3 DelPiotrek

DelPiotrek

    Nowicjusz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 3 postów

Reputacja: 1

Napisano 25 maj 2018 - 06:44

Kompletnie nie o to pytam, ale dzięki :)

#4 dawid7171

dawid7171

    Dyskutant

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 197 postów
  • Ulubiona metoda:spinning
  • MiejscowośćWytrębowice / Toruń

Reputacja: 127

Napisano 25 maj 2018 - 08:46

Skoro już o miejscu mowa... Mirek od czego zależy wybór przez Ciebie miejsca? preferujesz miejsca na napływie, za główką czy może pomiedzy główkami? nęcisz wcześniej łowisko czy wędkujesz z "marszu"? 



#5 Mirek-Tczew

Mirek-Tczew

    Entuzjasta

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 610 postów
  • Ulubiona metoda:Spinning, Feeder
  • MiejscowośćTczew

Reputacja: 615

Napisano 25 maj 2018 - 12:32

Kompletnie nie o to pytam, ale dzięki :)

Nie chciałem odpisywać 2 słowami, bo metoda na Wiśle z mojego punktu widzenia jest zupełnie bez sensu. Z mojego punktu widzenia, czyli łowienia na dolnej Wiśle.
Jeżeli już zależy Ci na tym koszyku do metody, to wydłuż przypon i zastosuj cięższy koszyk.
Czy to metoda, czy zwykły ciężarek - ryba powinna sama się zaciąć.

Ja dodam od siebie, że w miejscach gdzie woda dość mocno kręci zakładam koszyki nawet do 120g. a i to czasami mało.

 

 

Skoro już o miejscu mowa... Mirek od czego zależy wybór przez Ciebie miejsca? preferujesz miejsca na napływie, za główką czy może pomiedzy główkami? nęcisz wcześniej łowisko czy wędkujesz z "marszu"? 

Łowię zarówno na napływach, jak i zapływach. Warunek to głęboka rynna. To w niej stawiam zestawy. Czasami na wysokości środka główki, czasami bliżej warkocza (o ile jest to zapływ).
Bliżej warkocza nie oznacza, że łowię w samym warkoczu, bo to rejon certy. Leszcz się tam nie trzyma, a to je mam na celowniku.
Dodam, że ja preferuję duże klatki.

Wiosną czasami leszcze wychodzą przed południem na łachy między główkami i można je trafić nawet na metrowej wodzie, ale tego jeszcze do końca nie rozgryzłem.
Nie wiem od czego jest to uzależnione i jaka pora dnia, pogoda, poziom wody je tam przyciąga, bo regularnie ich w tym miejscu nie łowię.

Co do nęcenia, to już nie nęcę. Powody są 2.
Pierwszy to "myśliwi". Kiedyś zasypywałem na dzień przed łowieniem całe klatki, ale jak ktoś to zobaczy, to bankowo Cię podsiądzie.
Druga sprawa to znajomość wody. Obecnie dużo większą wagę przykładam do miejsca, niż zanęty. Poznałem już trochę szlaki leszczy i wyczekuję kiedy będą nimi przechodzić.
 


Tylko Polak nie chce mieć lepiej niż inni. Polak chce, żeby inni mieli gorzej niż on.

#6 dawid7171

dawid7171

    Dyskutant

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 197 postów
  • Ulubiona metoda:spinning
  • MiejscowośćWytrębowice / Toruń

Reputacja: 127

Napisano 25 maj 2018 - 12:47

Tak podpytuję bo wiem że lubujesz się w wiślanych leszczach:) ja łowię je raczej z przypadku łowiąc na feeder przy okazki zasiadek na spławik. Zauważyłem, że są czasem dni, a może to odpowiednie miejsce, że gdy łowię przy główce (gdzie nęcę) nie mam brań a na koszyk czy ciężarek wyrzucony daleko przed siebie z rosówką wchodzą ładne leszcze. pewnie to jest to o czym mówisz - magia miejsca a nie zanęty.  



#7 Mirek-Tczew

Mirek-Tczew

    Entuzjasta

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 610 postów
  • Ulubiona metoda:Spinning, Feeder
  • MiejscowośćTczew

Reputacja: 615

Napisano 25 maj 2018 - 17:38

Jedno zauważyłem. Jak Wisła ma u mnie między 3,90 a 4,20 m. (główki ledwo nad wodę wystają), to rano po tej porannej mgiełce zaczynają się spławiać właśnie nad tą łachą na środku klatki. Czasami niezłe łopaty się wywalają.
Przy innym poziomie wody tego nie widuję.


Tylko Polak nie chce mieć lepiej niż inni. Polak chce, żeby inni mieli gorzej niż on.

#8 dawid7171

dawid7171

    Dyskutant

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 197 postów
  • Ulubiona metoda:spinning
  • MiejscowośćWytrębowice / Toruń

Reputacja: 127

Napisano 25 maj 2018 - 21:24

W Toruniu przy tym poziomie główek nie ma. Około 3 metry, wtedy mozna posiedzic na główkach. Ja zaóważyłem że nie zawsze rano ryba jest aktywna na Wiśle. Zdażyły mi się nocki kiedy ryba brała tylko po ciemku (23:00-03:00) a gdy tylko sie rozwidniło kompletna studnia. Innym razem na odwrót, w nocy nic a rano fajnie połowiłem, i nie chodzi tylko o leszcze ale również inny białoryb. Wisła ma to do siebie, że każda wyprawa jest inna nawet w to samo miejsce, raz poziom rośnie raz spada albo wogóle jest wysoki lub jest niżówka, poaz tym dno cały czas pracuje i niekiedy dane miejsce bardzo fajne staje się mniej atrakcyjnym przez naniesiony piach.




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych