Jeziorowe bolenie na muchę. - Wędkarstwo muchowe - Forum Wędkarskie | Wędkarska Tuba

Skocz do zawartości


Zdjęcie

Jeziorowe bolenie na muchę.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
5 odpowiedzi w tym temacie

#1 daniel

daniel

    Złów i wypuść

  • Moderator
  • 4431 postów
  • Ulubiona metoda:spinning mucha, okoń sandacz
  • MiejscowośćPrzedgórze sudeckie

Reputacja: 1506

Napisano 04 listopad 2017 - 20:03

Panowie jak to "świeżak" w temacie, mam miliard pytań, jak łowić muchą bolenie w jeziorze? Jak dopasować sprzęt, przynęty technikę prowadzenia itd.? 


Zdrowy rozsądek i umiar, to złota reguła wędkarstwa.
2wrdnht.jpg


#2 Matiz992

Matiz992

    Catch & Reklamówka

  • Moderator
  • 2001 postów
  • Ulubiona metoda:Spinning | Mucha
  • MiejscowośćSzczecin

Reputacja: 304

Napisano 04 listopad 2017 - 21:36

Szybka reakcja musi być :D

W moim przypadku duże jezioro, okres późna wiosna, początek lata. Zaczęło się przypadkowo, przyłów przy szczupakach - ani przypon, ani oczoje*liwy streamer nie przeszkadzał więc skoro trafił się jeden, to zacząłem kombinować jak dobrać się do innych. Srebrna strzała na zestawie muchowym daje takiego czadu, że nie wiem jak to opisać. Trzeba samemu się przekonać.

Sprzęt "lekki" szczupakowy w klasie 8/9:

- Vision Keeper 2,7m #8, swoją drogą całkiem spoko kij za takie pieniądze, spokojnie ogarnia sznury ze zbitą głowicą w klasie #9.

- Kołowrotek to jakiś kaseciak No-Name, tani był a chciałem mieć kilka szpul przy sobie nad wodą :D

- Sznury używałem dwa.

Pierwszy to Vision Big Daddy #8/9 pływający, świetnie nosi większe muchy, jednak nie jest idealny do rzutów na większe odległości.Dodatkowo głowica 8,5m dość mocno hałasuje przy uderzeniu o wodę.

Drugi to jakiś Airflo Cold Saltwater, intermediate w klasie #9. Zdecydowanie do mniejszych much, takie 7-9cm z nienasiąkliwych materiałów to moim zdaniem maksimum. I właśnie tym najwięcej się bawiłem.

 

Co do samego łowienia...

Kluczem jest, żeby boleń był w jeziorze :D ja łowiłem w kraju, gdzie wędkarstwo słodkowodne ogranicza się praktycznie wyłącznie do łososiowatych i szczupaków (bardzo nieliczni). Więc boleni, jeżeli już występują w danym zbiorniku jest multum. 

Co do stanowiska, po prostu tam gdzie grupowała się drobnica. Nie zauważyłem, żeby jeziorowe bolenie atakowały tak spektakularnie jak te spotykane w rzekach. Ich aktywność później poznawałem wyłącznie po zachowaniu drobnicy, gdy wchodziły bolenie - drobnica znikała, przestawała oczkować, by po kilku minutach znowu zgrupować się w tym samym miejscu. Jeżeli coś mocno zahałasowało, to byłem niemal pewien, że nie był to boleń. Moje jezioraki to raczej skrytobójcy ;)

Co do przynęt, to najlepszą rozmiarówką było 5-9cm w naturalnych kolorach, z jebutną ilością fleszy. Jednak pierwszego trafiłem na nastroszonego, żarówiastego, 15cm streamera. Da radę? Pewnie, że się da. Tylko żeby ryba w wodzie była :D

 

Co do prowadzenia, sprawdziły mi się dwie metody.

Dość energiczne, długie (na tyle, co ręka pozwoli) skoki z krótkimi pauzami lub moja ulubiona metoda, kij pod pachę i wybieranie linki oburącz, praktycznie bez jakichkolwiek pauz.

 

Do kolosów się nie dobrałem, grupowe polowania urządzało przedszkole do powiedzmy tych 60cm. Chociaż zdecydowana większość raczej oscylowała w granicach naszego wymiaru ochronnego. 
 



#3 daniel

daniel

    Złów i wypuść

  • Moderator
  • 4431 postów
  • Ulubiona metoda:spinning mucha, okoń sandacz
  • MiejscowośćPrzedgórze sudeckie

Reputacja: 1506

Napisano 05 listopad 2017 - 12:38

Mam jeziorko obfitujące w bolenie, rosną do  ogromnych rozmiarów, spinningowo połowiliśmy różnych wielkości ryb, od 40 do 70-ciu kilku cm.  Ryby głównie na woblery typowo boleniowe.

Od dłuższego czasu obserwujemy krowy około metra jak wchodzą do rzeki na tarło. Co dowodzi, że takie też tu są.

Myślę, żeby się w końcu muchowo do nich dobrać, kijek mam klasy 7/8, 3m. Najtrudniej dla mnie jest dobrać sznur, nie łowiłem tak ciężko, nie wiem jaki typ  szukać, czy pływak, czy inter. Nie wie czy moje umiejętności rzutowe będą wystarczające do tego żeby odpowiednio daleko rzucać.  Myślę, że powinna być to linka z głowicą skupioną w krótkim odcinku, żeby nie trzeba było wymachiwać w tył większości sznura.

 

Przynęty będę wiązał takie między 5-7cm, typowo podchodzące pod ukleję,  o różnej masie żeby dostosować się do warunków w bajorze. 

Mam świetne miejsce na wiosnę, gdzie 20-30cm pod wodą jest mnóstwo trawy, z czym mieliśmy problem podczas łowienia spinem, bo ciągle się czepiały. 

 

Chodzi mi po głowie sznur micro skagit  Ego, bo czasem przy ograniczeniach z tyłu można by rolkę podać. 


Zdrowy rozsądek i umiar, to złota reguła wędkarstwa.
2wrdnht.jpg


#4 Matiz992

Matiz992

    Catch & Reklamówka

  • Moderator
  • 2001 postów
  • Ulubiona metoda:Spinning | Mucha
  • MiejscowośćSzczecin

Reputacja: 304

Napisano 05 listopad 2017 - 14:13

Dla mnie najbardziej uniwersalne są sznury intermediate. Pójdziesz nim po samej powierzchni, a gdy zajdzie potrzeb pójdzie i trochę głębiej. Plus też taki, że jest dużo cieńszy w przekroju niż sznury pływające - lepiej lata, mniej wrażliwy na podmuchy wiatru. Problem jest właśnie przy rolce, trzeba robić to szybko i zdecydowanie. Bo jak tylko trochę zatonie, to może brakować mu rozpędu żeby wyrwać muchę kalibru 7cm spod wody. Ja miałem o tyle komfortową sytuację, że w śpiochach wchodziłem 50-60m w jeziorko i miałem gdzie rozprostować sznur nad głową. 

Mój airflo był dokładnie taki:

Ridge_Striper_5.png

 

I przy sprzyjających warunkach (brak wiatru), z niedociążonym 7cm streamerem potrafił przeciągnąć mi przez przelotki kilka metrów podkładu. Czyli zasięg był w okolicach 35-40m na spokojnie, co przy moich umiejętnościach uważam za dobre. Oczywiście używałem kosza na sznur handmade i jak chcesz zwiększyć odległość rzutu, to polecam sobie taki zrobić. Koszta śmieszne, plastikowy pojemnik z jakiejś castoramy, byle miał obłe krawędzie coby nie kaleczyć sznura, nawiercasz od spodu dziurki, przewlekasz "tyrtytki", montujesz do jakiegoś pasa roboczego ze sklepu budowlanego i za 20-25zł masz mega kosz.



#5 daniel

daniel

    Złów i wypuść

  • Moderator
  • 4431 postów
  • Ulubiona metoda:spinning mucha, okoń sandacz
  • MiejscowośćPrzedgórze sudeckie

Reputacja: 1506

Napisano 05 listopad 2017 - 14:25

Kosz zostawiam na wiosnę, sznur to taki  mi w głowie siedzi. 

Kijek mam 3m i nie wiem czy ten też nie powinien być dłuższy pod takie łowienie. 


Zdrowy rozsądek i umiar, to złota reguła wędkarstwa.
2wrdnht.jpg


#6 Matiz992

Matiz992

    Catch & Reklamówka

  • Moderator
  • 2001 postów
  • Ulubiona metoda:Spinning | Mucha
  • MiejscowośćSzczecin

Reputacja: 304

Napisano 05 listopad 2017 - 14:51

Łow tym czym masz, jak dobierzesz się im skutecznie do łusek to będziesz wiedział, czy potrzebujesz dłuższy. Może złapiesz bakcyla i spróbujesz łowić na DH :D

 

Ten sznurek wygląda spoko, ale jak się sprawdzi nad wodą i przy takim łowieniu to trzeba przekonać się na własnej skórze. Chociaż z takimi streamerami jak mówiłeś powinien sobie radzić bez problemów.






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych