MIKADO ultra light - subiektywne odczucia - Wędki, wędziska - Forum Wędkarskie | Wędkarska Tuba

Skocz do zawartości


Zdjęcie

MIKADO ultra light - subiektywne odczucia


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
Brak odpowiedzi do tego tematu

#1 Alex

Alex

    Entuzjasta

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 649 postów
  • Ulubiona metoda:klasyczny spinning
  • MiejscowośćŁódź

Reputacja: 216

Napisano 10 czerwiec 2017 - 06:15

Ostatnio wpadły mi w ręce produkty firmy MIKADO – wędzisko Sicario SL Spin i kołowrotek Sicario 2007 FD z nawiniętymi już linkami – na szpuli głównej plecionka X-Plode 0,04mm na zapasowej żyłka Ultraviolet 0,10mm. Na początek opisy katalogowe i parametry zestawu:

Wędzisko:

Projektując serię Sicario staraliśmy się sprostać głównemu wyzwaniu- jak skutecznie łowić duże i silne ryby na finezyjne przynęty. Żadnemu wędkarzowi nie trzeba tłumaczyć, jak istotne jest ‘odchudzanie zestawów’, oraz jak efektywne jest używanie cienkich żyłek i plecionek, szczególnie na wodach z dużą presją. Do tego typu łowienia niezbędne są wędki szybkie, lekkie, zapewniające bezpośredni kontakt z przynętą, jednak posiadające zapas mocy oraz bezbłędne ugięcie, które pozwoli na walkę nawet z okazowymi drapieżnikami. Uzbrojone w uchwyt Fuji SKSS i najwyższej klasy wysoko-stopkowe przelotki blanki z carbonu 40 Ton w oplocie firmy Toray to kwintesencja finezji i elegancji, a zarazem perfekcji i skuteczności. Lżejsze modele świetnie sprawdzą się przy łowieniu okoni i pstrągów...

  • długość 207 cm

  • ciężar 77g

  • CW 1-7g”

Kołowrotek:

Każdy z nas wie jak ważną rolę w całym zestawie pełni kołowrotek. Model Sicario to wspaniałe połączenie prostoty i elegancji. Niezawodny, odporny na przeciążenia mechanizm, korbka w technologii CNC zakończona uchwytem z materiału EVA, idealny nawój linki na szpulę czy bardzo lekka konstrukcja to tylko niektóre aspekty przemawiające za tym kołowrotkiem...

  • przełożenie: 5,1:1

  • liczba łożysk: 6+1 oporowe

  • pojemność szpuli: 0,235 / 160m; 0,285 / 110m; 0,330 / 80m

  • waga: 251g”

Plecionka:

Rewelacyjna plecionka wędkarska wyprodukowana w Europie. Niezwykle precyzyjny splot pojedynczych mikrowłókien został pokryty w procesie termo fuzji unikalną powłoką pod odpowiednim ciśnieniem. W efekcie plecionka posiada idealnie okrągły przekrój poprzeczny, który gwarantuje niespotykaną wytrzymałość na węźle oraz osiąganie dłuższych rzutów przynętą...

  • średnica” 0,04mm

  • wytrzymałość 3,40kg”

Żyłka:

Wyczynowa żyłka wędkarska najnowszej generacji, wyprodukowana w Niemczech. Jedna z najmocniejszych żyłek dostępnych obecnie na świecie, wyprodukowana z myślą o wędkarstwie wyczynowym. Najnowsze technologie i urządzenia gwarantują zachowanie jednakowego, jednolitego przekroju na całej długości wytwarzanego włókna. Idealnie gładka powierzchnia pozwala na uzyskiwanie mniejszego tarcia o przelotki a w konsekwencji – dalszych rzutów. Zwiększony ciężar właściwy powoduje, że żyłka ta szybciej tonie, co ma niebagatelne znaczenie podczas połowu przy wietrznej pogodzie i silnej fali. Bardzo miękka, bez pamięci do odkształceń, doskonale układa się na szpuli kołowrotka...

  • średnica 0,10mm

  • wytrzymałość 1,60kg”

 

W mojej niemal 30-letniej przygodzie ze spinningiem, już kilkakrotnie przymierzałem się do różnych wyrobów MIKADO i jakoś nigdy nie przekonałem się do tej Firmy a to wędzisko mi nie leżało a to kołowrotek wydawał się zbyt delikatny. Kiedyś zakupiona żyłka Nihonto Silk Line 0,10mm o teoretycznej wytrzymałości 1,95kg rwała się jak nitka przy nawijaniu na kołowrotek. Przypadły mi do gustu tylko plecionki z serii Nihonto Octa Braid. Z tej przyczyny podszedłem do opisywanego zestawu z pewnym dystansem, ale jak mówi staropolskie przysłowie „darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby”. Tym bardziej, że wartość takiego zestawu przekracza w detalu 600zł. Dostałem, to przetestuję porównując z zestawem KONGERA (wędzisko Ultris Jig Micron 223cm/0,5-6g, kołowrotek Ultris Aqua 810 FD, żyłka KAMATSU Techron 0,10mm) za połowę wartości sprzętu MIKADO.

8348e98f89e902f9med.jpg

76d3af3dae4ae9eamed.jpg

Pierwsze wrażenie.

Wędzisko zapakowane w solidną tubę skutecznie chroniącą przed urazami transportowymi i w mięsisty pokrowiec. Design zarówno wędziska, jak i kołowrotka przyciągają wzrok. Elegancki, miły dla oka zestaw, zwłaszcza w porównaniu z mniej porywającym swoim wyglądem, choć wcale niebrzydkim KONGEREM. Wędzisko lekkie jak piórko, 30% lżejsze od Ultrisa.

Kołowrotek tej samej wagi co kongerowski konkurent, ale sprawiający wrażenie solidniejszej konstrukcji. Troszkę niechętnie spoglądałem na jego srebrny lakier, ale matowa faktura nie powodowała blików.

bced46cbfc1c1069med.jpg

Pierwsze rozczarowanie.

Jestem zwolennikiem ultralightów z wklejaną węglową szczytówką i takim wędziskiem jest Ultris, pod tym względem niemal genialna konstrukcja nie wykazująca żadnego przesztywnienia w miejscu łączenia z blankiem i łącznie z nim dająca płynne ugięcie 2/3 długości wędziska. Sicario to konstrukcja tiptube, na dodatek niestety z ugięciem fast i poniżej 1/3 długości sztywna niemal jak kij od miotły. Każdy ma inne przyzwyczajenia, ale dla mnie taka sztywność jest mało przydatna w zestawie wzdręgowo-okoniowym.

ae74c91c922466e0med.jpg

Drugie rozczarowanie.

Kompletnie nie przypasował mi uchwyt kołowrotka. Już przy dokręcaniu sprawił na mnie wrażenie „niedorobionego” a w trakcie łowienia okazał się wyjątkowo niewygodny. Przy zarzucaniu nie bardzo wiedziałem jak ułożyć dłoń. Zawsze trzymam uchwyt w ten sposób, że stopkę kołowrotka mam między palcem środkowym a serdecznym, Sicario trzymałoby mi się zdecydowanie wygodniej, ze stopką pomiędzy palcami wskazującym a środkowym, ale jak wówczas podebrać żyłkę z kołowrotka? Zestaw wyważony zupełnie prawidłowo, ale trzymało się go jakoś dziwnie.

 

Użytkowanie, niemal same rozczarowania.

Na początek oboje zawiesiliśmy na końcu 1” dwuogonkowe twisterki, ja z główką 1,5g, moja towarzyszka nawleczonego na sam haczyk – łączna waga niespełna 1g. W tym miejscu katastrofa, Sicario opisane od 1g, nie ładuje się z przynętą przekraczającą 2g. Pierwszy rzut całkiem nieudany, drugi nieco lepszy, ale zaledwie około 10m. Tymczasem „paproszek” mojej towarzyszki leci co najmniej dwa razy dalej i w drugim rzucie zalicza pięknego okonka ponad 25cm (nie mierzyliśmy, bo wybraliśmy się bez miarki).

804c853b6d36e8e7med.jpg

A u mnie nic! Wędka zaczęła się ładować dopiero pod obciążeniem 1,5” twistera na 2-gramowej główce i mikro wahadłówki o ciężarze 3,5g a i tak odległość rzutów nie była imponująca. Za to swoją „jakość” ujawniła posiadająca rzekomo „idealnie okrągły przekrój poprzeczny, niestety plaska plecioneczka-tasiemeczka X-Plode, której „niezwykle precyzyjny splot” rozwarstwiał się już podczas wiązania przynęty. Przy czwartym lub piątym energicznym rzucie uznała, że to nie dla niej i pozbawiła mnie wyżej wymienionej wahadłówki pękając powyżej węzła (trilene z modyfikacją). Okazało się, że nówka plecioneczka-tasiemeczka rwie się nawet w damskich dłoniach bez rękawiczek i daaaleeeko jej do deklarowanych przez producenta 3,4kg wytrzymałości.

Doszedłem do wniosku, że może znacznie lepiej zestaw będzie sprawował się z żyłką. Niestety Ultraviolet rekomendowana jako „bez pamięci do odkształceń”, schodziła ze szpuli i wędrowała przez przelotki jak spirala, choć nawinięta była zaledwie kilka dni wcześniej. W porównaniu gdy dwa miesiące temu nawinięty Techron z zestawu kongerowskiego, nie wykazywał aż takiego skrętu.

Wróciłem do paproszków, licząc na to, że poprzednie niepowodzenia były skutkiem użycia plecionki. Niestety, efekty były takie same, gdyż rzuty hamowała pewnie spiralność żyłki, choć z drugiej strony okazała się wyjątkowo mocna i nie puściła, nawet gdy zawiązałem na niej niemałego 5-gramowego woblerka. Niestety, podczas gdy moja współwędkarka skusiła na, maleńką, suchą muchę (0,6g) jeszcze jednego małego okonka i dwie ukleje pokaźnych rozmiarów, ja nie poczułem nawet puknięcia. Doszedłem do wniosku, że albo ja jestem ślepy i nieczuły, albo wędka niestety głucha.

Jedynym jasnym punktem tego popołudnia był kołowrotek. Mięciutka praca przypominała kołowrotki SHIMANO, choć ciut trudniejszy do zbicia był kabłąk, ale zamykał się również niemal bezgłośnie. Równiutko nawijał zarówno żyłkę, jak i plecionkę. Mimo spiralnej postaci żyłki, ani raz nie spowodował brody. Mogę po tym krótkim teście z pełną odpowiedzialnością stwierdzić, że jako jedyny element zestawu spełniał swoją rolę wzorowo. Nie wiadomo oczywiście jak będzie z trwałością, ale jak na maszynkę za niespełna 150 zł, nie mogę mu niczego zarzucić i mogę polecić użytkownikom zestawów UL z niezbyt zasobną kieszenią.

 

Podsumowanie.

Reasumując moje obserwacje z kilkugodzinnych prób łowienia i porównania z – choć nie tak „markowym” i połowę tańszym – zestawem o podobnym zastosowaniu, moja ocena brzmi:

  • wędzisko NIE,

  • kołowrotek zdecydowanie TAK,

  • plecionka zdecydowanie NIE,

  • żyłka z zastrzeżeniami TAK.


Żyję żeby łowić, nie łowię żeby żyć  ;) 

O/Piotrkowski, Koło nr 30 Tomaszów Maz.

ultralightspin.phorum.pl/index.php





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych