Warta 2017 - strona 2 - Wieści znad wody - Forum Wędkarskie | Wędkarska Tuba

Skocz do zawartości


Zdjęcie

Warta 2017


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
39 odpowiedzi w tym temacie

#21 rafrod

rafrod

    Gaduła

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 305 postów
  • Ulubiona metoda:Tyczka/Spinning
  • MiejscowośćMiędzyrzecz

Reputacja: 490

Napisano 08 październik 2017 - 20:27

07.10.

Kolejny spinningowy wypad nad Wartę.

Łowiłem od 15.30 do 17. Strasznie wiało, nie byłem na takie warunki przygotowany i uciekłem...

9622680_IMG_20171007_162516.jpg

Jedno branie, jedna rybka, 55cm..

 

Pozdrawiam



#22 rafrod

rafrod

    Gaduła

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 305 postów
  • Ulubiona metoda:Tyczka/Spinning
  • MiejscowośćMiędzyrzecz

Reputacja: 490

Napisano 10 październik 2017 - 20:39

Za mną kolejny dzień warcianego spinningu.

Byłem z ojcem i kolegą, łowiliśmy od 10.30 do 16, chłopaki nic, a ja na wejściu miałem 43 cm, później 54cm i w drodze powrotnej 44cm. Do tego branie, na dwa razy w dwóch kolejnych rzutach zakończone odciętym ogonkiem i spad ryby, ponownie w tym samym miejscu - dużo podwodnej roślinności, ryba gdzieś tam wpływa i spada....

9645297_IMG_20171008_112300.jpg

 

Oczywiście no koniec oznajmiłem towarzyszom, że w sumie, to średnio złowiliśmy po jednym, żeby się nie martwili ;-)

 

Pozdrawiam

 

PS

Chyba im powiem o tych obrotówkach podpatrzonych na YT....



#23 rafrod

rafrod

    Gaduła

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 305 postów
  • Ulubiona metoda:Tyczka/Spinning
  • MiejscowośćMiędzyrzecz

Reputacja: 490

Napisano 15 październik 2017 - 21:12

Witam

 

Za mną dwa spinningowe dni nad Wartą. Mamy bardzo wysoki stan wody, wiele główek poprzelewanych, w Gorzowie przekroczone stany ostrzegawcze,,, Na większość "moich" główek mogę wejść tak do 1/3 długości...

 

14.10.

byłem z kolegą. łowiliśmy od 13.30 do 17.15. Ja złowiłem tylko śledzika 33cm, a kolega dwa niwymiaki 45 i 47cm, plus zaliczył spad już większej  rybki...

 

15.10.

II tura zawodów zaprzyjaźnionego koła, w którym rozpoczynałem karierę ;-).

Na pierwszej główce wyjąłem szczupaka 61cm

9698395_IMG_20171015_081239.jpg

 

Później trafiłem okonka trochę ponad 25cm

9698403_IMG_20171015_090713.jpg

 

I na koniec kolejny szczupaczek, brał na dwa razy, najpierw rozwalił mi gumę (tę na którą wyciągnąłem pierwszego), ale później poprawił w obrotówkę, jak już w końcu trafiłem tam, gdzie chciałem.

9698408_IMG_20171015_094639.jpg

 

Także ja połowiłem super :-)

 

Co do zwodów - 5 wymiarowych szczupaków 50 - 59cm, sandacz 56cm, na 9 łowiących osób, plus moje ryby...

Dawno Warta nie była tak rybna i tak obfita... Naprawdę fajne łowienie chyba dla wszystkich..

 

PS

Na miejscówkę wjechali wędkarze z z Międzychodu. 3 osoby * 2 żywcówki... Chłopaki spinem wyciągnęli szczupaki między tymi wędkami... To chyba raczej rzadkość, żeby sztuczna przynęta była bardziej atrakcyjna od naturalnej...

 

 

Pozdrawiam



#24 daniel

daniel

    Złów i wypuść

  • Moderator
  • 4510 postów
  • Ulubiona metoda:spinning mucha, okoń sandacz
  • MiejscowośćPrzedgórze sudeckie

Reputacja: 1604

Napisano 16 październik 2017 - 07:44

No super, bo jak czytałem o zatruciu Warty to już wierzyć się nie chciało. 

Może w tych miejscach trzeba by zastosować większy kaliber?


Zdrowy rozsądek i umiar, to złota reguła wędkarstwa.
2wrdnht.jpg


#25 Alex

Alex

    Pasjonat

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 766 postów
  • Ulubiona metoda:spinning UL, średni casting
  • MiejscowośćŁódź, Piotrków, Częstochowa, Sieradz

Reputacja: 260

Napisano 16 październik 2017 - 10:18

Zatrucie było poniżej Poznania, już zdążyło spłynąć do Odry. W górnym i środkowym biegu nie odczuło się tego, ale z rybostanem i tak nie najlepiej. Może teraz się trochę poprawiło, ale dawno nie byłem nad Wartą, a na Jeziorsku nadal "bryndza" :(


Żyję żeby łowić, nie łowię żeby żyć  ;) 

O/Piotrkowski, Koło nr 30 Tomaszów Maz.

ultralightspin.phorum.pl/index.php


#26 rafrod

rafrod

    Gaduła

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 305 postów
  • Ulubiona metoda:Tyczka/Spinning
  • MiejscowośćMiędzyrzecz

Reputacja: 490

Napisano 23 październik 2017 - 19:47

Witam

 

21.10 ponownie odwiedziłem Wartę. Łowiłem od 14 do 18...

Jeszcze cały czas podniecony wypadem, zadowolony i uśmiechnięty, oddałem pierwszy rzut na mojej ulubionej dojazdowej główce ;-)...

Potężne branie prawie wyrwało mi rękę z barku, a ja jeszcze rozglądający się, podziwiający zastaną nad rzeką sytuację, nie zrobiłem nic, zero reakcji... Rybka pojechała trochę w jedną stronę, trochę w drugą, potargała kijem i oczywiście spadła, nawet na moment mi się nie pokazując...

 

Żeby ochłonąć, przypomniałem sobie, że Daniel zalecał zmianę gabarytów i zamieniłem cannibal'ka 10 cm na pulse shada 14 cm i do końca łowiłem już przede wszystkim tą gumą. Jakieś 30 rzutów później, spod nóg wyskoczył szczupak, mijając się z moją nową gumą. Zastanawiałem się, czy atakował, czy go wystraszyłem? W kolejnym rzucie już trafił, dokładnie z tego samego miejsca, wcześniej chyba jednak atakował i ponownie ustawił się w tym samym miejscu... No chyba, że były tam dwa ;-)... 52cm...

9778768_IMG_20171021_142504.jpg

 

Jakieś dwie godzinki później, już w drodze powrotnej, znowu musiałem rzucać chyba z 10 razy w upatrzone miejsce... Wysoka woda powoduje, że napływ główki położonej w dole rzeki, muszę obławiać stojąc główkę wyżej - bardzo długie rzuty. Gdy w końcu trafiłem z rzutem, tam, gdzie chciałem, po jednym, może dwóch obrotach kolejne branie i po dość długim holu, szczupak 51cm wyjęty :-).

9778780_IMG_20171021_163313.jpg

 

A w niedzielę jakoś mi się nie chciało jechać...

Czasami trzeba odpocząć :-)

 

Pozdrawiam

 

PS
Nie wiem, o jakim zatruciu piszecie? Jakiś czas temu, rzeczywiście coś się wydarzyło w okolicach Poznania, ale to było chyba ze dwa, albo trzy lata temu??? Czy teraz znowu był jakiś taki wypadek, a ja czegoś nie doczytałem???



#27 daniel

daniel

    Złów i wypuść

  • Moderator
  • 4510 postów
  • Ulubiona metoda:spinning mucha, okoń sandacz
  • MiejscowośćPrzedgórze sudeckie

Reputacja: 1604

Napisano 23 październik 2017 - 20:24

Hej Raf, widzę że polubiłeś zębate.... ;)  fajnie Ci to idzie. "Machaj węda ryby będą" do tego trochę kombinacji i sukces murowany.

Może poszperaj za dużym wahadłem, bo teraz chłopaki mają efekty (w wątku obok). 

 

Co do zatrucia to chyba w zeszłym roku firma produkująca środku owadobójcze?? wypuściła syf do Warty, jak to się skończyło to nie wie, ale wiem że dla ryb źle. No i z Poznania to raczej rzeka w Twoją stronę płynnie. 

Kiedy odbywałem służbę w Skwierzynie chadzałem tam popatrzeć chociaż, czasem też miałem chwilkę żeby zerknąć nad Obrę w Twojej miejscowości.

A co ta pływa jeszcze  w pobliskich jeziorach?


Zdrowy rozsądek i umiar, to złota reguła wędkarstwa.
2wrdnht.jpg


#28 rafrod

rafrod

    Gaduła

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 305 postów
  • Ulubiona metoda:Tyczka/Spinning
  • MiejscowośćMiędzyrzecz

Reputacja: 490

Napisano 31 październik 2017 - 19:35

Witam

 

Daniel, ja zawsze zębate lubiłem, tylko w poprzednich dwóch latach (teraz wydaje mi się, że w związku z bardzo niskimi stanami wody), szczupaki na Warcie nie brały. Prawdopodobnie zostały gdzieś w nurcie, a ja nie pomyślałem, żeby tam ich szukać... Lubię też okonie ganiać z lekkim spinningiem. No i oczywiście tyczkę i wszystko u mnie tak jakoś współgra... Co do jezior - nie wiem, nie odpowiem Ci, coś tam do mnie dociera, jakieś wieści od kolegów, ale ja je raczej puszczam gdzieś bokiem, bo mnie interesują przede wszystkim rzeki.... Kiedyś łowiłem więcej na jeziorach, czasem trochę za takim łowieniem tęsknię, ale łowiąc tylko tyczką i spinningiem, zawężając swoje zainteresowania przede wszystkim do rzek i tak mam zawsze ogromne problemy, które łowisko wybrać, jaką metodę, na jakie ryby się nastawić, chciałbym być wszędzie, ale niestety, nie daję rady... Za mało czasu, żeby wszystko ogarnąć... Pocieszający jest dla mnie fakt, że cały czas, mimo wielu lat spędzonych nad różnymi wodami, nadal mam głód łowienia... :-)

 

Pamiętam to zatrucie. jakiś środek owadobójczy związał tlen w wodzie i ryby się podusiły. Nie wiem, czy znaleziono winowajcę i czy poniósł jakieś konsekwencje.

Ale mam nadzieję, że rybostan na poznańskim odcinku Warty się odbuduje...

 

Pozdrawiam



#29 seba-piorun

seba-piorun

    Potokowiec

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 762 postów
  • Ulubiona metoda:Spinning, grunt
  • MiejscowośćStarogard Gdański

Reputacja: 652

Napisano 31 październik 2017 - 23:58

Hej,
Śledztwo wykazało, że to firma Bross. Rybki powróciły w tamte rejony ale procesy nadal trwają i nie wiadomo czy temu łba nie ukręcą. Jest tam w mieście kilka osób, które fajnie działają na rzecz rybności wody.



Witam
 
Pamiętam to zatrucie. jakiś środek owadobójczy związał tlen w wodzie i ryby się podusiły. Nie wiem, czy znaleziono winowajcę i czy poniósł jakieś konsekwencje.
Ale mam nadzieję, że rybostan na poznańskim odcinku Warty się odbuduje...
 
Pozdrawiam


Zarażam innych miłością do jezior, od stycznia do grudnia trwa u mnie sezon. Życie wiodę oparte na szacunku do darów natury, ludzi i ich kultur.

#30 rafrod

rafrod

    Gaduła

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 305 postów
  • Ulubiona metoda:Tyczka/Spinning
  • MiejscowośćMiędzyrzecz

Reputacja: 490

Napisano 02 listopad 2017 - 20:22

Witam

1.11.

Rano wykonałem powinności związane ze świętem, no i poniosło mnie...

Pogoda była może nie ekstremalna, ale cały czas siąpił deszczyk, raz mocniej, raz mniej i wiatr zawiewał, momentami całkiem mocno. Deszczyk ok, gorszy był ten wiatr... Byłem z kolegami, łowiłem od 12. do 16. Na dojazdowej główce, po jakichś 10 minutach branie i rybka na brzegu. Na oko wydawał mi się krótki, jakiś taki chudy był, ale przymierzyłem go trzy razy i miał 51, 50 i 50,5cm, więc jednak wymiarowy :-). Dla mnie to bez znaczenia, rybka trafiła do wody, ale mogę zaprezentować zdjęcie....

9872861_IMG_20171101_120015.jpg

 

Trochę nieudane, bo nic nie przyłożyłem, żeby pokazać wielkość. Pulse shad 14cm może być jedynym odnośnikiem - gumka zerwana jakiś czas później - wiatr dmuchnął i wpadła kilka metrów nie w tę stronę... Dała kilka rybek, także nie jest źle, uzbroiłem następną, muszę zamówić trochę świeżych...

 

Jakiś czas później trafiłem sandaczyka 33cm. Zdjęcia, z wiadomych względów, nie wstawiam, ale bardziej cieszy mnie ta rybka niż ten szczupaczek :-)

Chłopaki bez ryby, podobno mieli jakieś skubnięcia, pobicia, mi też wydawało się, że miałem jeszcze jakieś trącenie ryby, ale kijem nie zabujała, więc według mnie mogło to być wszystko...

 

Jutro powtórka... Zamierzam być już przed świtem... :-)

 

Pozdrawiam



#31 rafrod

rafrod

    Gaduła

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 305 postów
  • Ulubiona metoda:Tyczka/Spinning
  • MiejscowośćMiędzyrzecz

Reputacja: 490

Napisano 03 listopad 2017 - 21:28

Witam

 

Tak, jak zapowiadałem, dzisiaj sporo czasu spędziłem nad wodą. Łowiłem od 7.30 do 14.40. Dojechał do mnie kolega, łowiliśmy kilka godzin razem, później się rozstaliśmy, ja zostałem na Warcie, on przejechał na jezioro...

 

Pogoda dzisiaj mniej wietrzna, niż ostatnio, co chwilę kropił deszczyk, mżawka, na moment też wyjrzało słońce.. Ogólnie było ciepło, nawet stojąc do pół uda w wodzie w woderach. Fajny, późnojesienny klimat:

9881555_IMG_20171103_071949.jpg

 

9881557_IMG_20171103_133351.jpg

 

9881558_IMG_20171103_133849.jpg

 

Rybki, jak na tyle godzin - tak sobie. Z rana miałem fajne puknięcie, kolega, który do mnie dojechał, też mówił, że coś mu podskubuje na tej samej główce, niestety, rybki nie wyjęliśmy... Później długo nic, zjedliśmy śniadanko i każdy poszedł w swoją stronę.. Ja na pierwszym upatrzonym miejscu, w pierwszym rzucie trafiłem szczupaczka 48cm. Fajnie, bo branie nastąpiło od razu po zarzuceniu przynęty, czekałem, aż przynęta opadnie do dna i myślałem, że przecież tu musi coś być... I w tym momencie PUK... Rybka mała, ale zaczęło coś się dziać... Kilka rzutów później, w tym samym miejscu kolejne wyraźne branie. po którymś z kolei rzucie i zmianie przynęty fajne branie, zacięcie, krótki hol, jednak rybka spadła po kilku chwilach nie pokazując się... Raczej jakiś maluszek... Tyle, że może z innego gatunku...

Przejechałem w trochę inne miejsce, miałem jeszcze dwie godzinki do powrotu. 14.30 miała być godziną zero. Obrzuciłem dokładnie co ciekawsze główki bez brania i powoli musiałem wracać. Postanowiłem zajść jeszcze na główkę, na której będąc ostatnio w tym miejscu trafiłem jakiegoś maluszka... 14.25 stanąłem na główce. kilka rzutów i jest piękne uderzenie, cięcie, pusto... Guma jakby bardziej pocięta.. kilka rzutów powtórka, znowu cięcie w tępo i pusto... Zmieniam gumę bo wydaje mi się, że w tę samą nie uderzy ponownie... Kilka rzutów i znowu strzał... Cięcie i pusto... Nowa guma pocięta... Muszę już jechać... Jestem już spóźniony... Daję sobie jeszcze 5 rzutów... W trzecim rzucie ponowny puk, zacięcie i gra hamulec :-)... Szybki hol, na szczęście rybka odjechała w stronę nurtu i ominęła trzciny, przez które rzucałem i jakoś udało się ją podebrać. Godzina zdjęcia 14.42 :-)

9881571_IMG_20171103_144254.jpg

 

58cm radości... Wolałbym napisać, że 85 :-). Ale cieszę się z tego, co jest - przez dwa lata szczupaków jakby w Warcie nie było...

Kolejny raz pulse shad 14cm robi robotę...

A później szybki bieg do auta ;-)

 

Pozdrawiam



#32 rav_id

rav_id

    Gaduła

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 299 postów
  • Ulubiona metoda:Spinning
  • MiejscowośćBydgoszcz

Reputacja: 490

Napisano 04 listopad 2017 - 09:23

Widzę, że znalazłeś swojego "Grala" na szczupaki. Sezon jeszcze trwa, oby następny miał tę 8-kę z przodu ;)
opowiescizespinningiem.blogspot

#33 pansamochodzik

pansamochodzik

    Nowicjusz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 1 postów
  • Ulubiona metoda:Spinning / splawik
  • MiejscowośćMurowana goslina

Reputacja: 0

Napisano 05 listopad 2017 - 08:22

Witam, z tej strony Rafał z murowanej Gośliny k. Poznania. Dawno nie byłem na szczupaka na Warcie myśląc właśnie ze w tej wodzie Już nie ma tych ryb, a tu takie zaskoczenie! Zachęcony przez Twoje posty rafrod postanowiliśmy dziś z ojcem skoro świt zameldowac się nad brzegiem i po dwóch godzinach rzutów wielkie... Nic :) kolego czy jeśli to nie tajemnica możesz się podzielić jakich przynęt używasz i w jakich miejscach poszukujesz zębate? Stan wody jest stosunkowo wysoki i główki są pozalewane, trzeba prowadzić przynętę płytko.

#34 rafrod

rafrod

    Gaduła

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 305 postów
  • Ulubiona metoda:Tyczka/Spinning
  • MiejscowośćMiędzyrzecz

Reputacja: 490

Napisano 03 grudzień 2017 - 08:38

Witam

 

Łowię, łowię, tylko nie było się czym chwalić ;-)

W telegraficznym skrócie:

05.11

9-16.30. Wypad trochę przełomowy, ponieważ postanowiłem na nim poświęcić trochę czasu cięższemu łowieniu, w poszukiwaniu sandacza i od razu miałem 3 puknięcia, w tym jedną rybę na haku, dość długi hol, jednak ryba, z mojego błędu spadła. Prawdopodobnie sandacz- łowiłem w nurcie, szybkie, inne branie, nowa guma bez śladów zębów, więc takie mam podejrzenia. Do tego jeszcze szczupak poszatkował mi ogon i coś okoniowo potrząsło i prawie zdjęło gumę z haka. Bez ryby.

11.11

12-15. Zaraz na początku branie szczupaka niewcięte, później jakiś okonek poszarpał przynętę i na koniec znowu coś puknęło szczupakowo bardziej, przez co zostałem pół godziny dłużej - pogoda niezachęcająca, wiatr, deszcz, grad, wróciłem do domu, bez ryby.

18.11

7.40-13.10. Jedno branie, Świeża guma pocięta przez szczupaka, bez ryby.

26.11

10-13.30. Bez brania, bez ryby, długo łowiłem jedną przynętą i w pewnym momencie dostrzegłem, że ma prawie obcięty ogon. Brania nie czułem, nie widziałem na lince.

 

02.12

Wypad samotny 11.30 do 16.15. Jako, że ostatnio nic nie łowiłem, postanowiłem zmienić swoją standardową miejscówkę. Jechałem bardziej "zwiedzać", zobaczyć, jak wysoka jest woda w innych miejscach. Okazało się, że w miejscu zwanym przez nas "faszynami" główki są całkowicie poprzelewane, mogłem tylko porzucać troch w klatkach między główkami. Udało się wydłubać szczupaka 53cm:

10175348_IMG_20171202_114520.jpg

Koło 14 przejechałem na moje miejsce z zamiarem obrzucania co ciekawszych miejsc szczupakowo i, gdzie można, popukania za sandaczem. Tutaj główki są wyższe, również przelane, ale na niektóre można wejść i stojąc do pół uda w woderach w wodzie obrzucać okolice na styku nurtu ze spokojną wodą. Oddałem ostatni rzut (tak wtedy pomyślałem) i w pewnym momencie na kiju zobaczyłem piękne, dwukrotne, szybkie ugięcie szczytówki... Zacięcia nie pamiętam, chyba był to odruch, czy czułem branie na kiju, też nie wiem :-). Później hol, dość długi, ponieważ branie było daleko od brzegu i ostatecznie udało mi się wyjąć sandacza 53cm:

10175358_IMG_20171202_155310.jpg

 

Dla mnie bardzo udany wypad, po pierwsze mam nadzieję, że przełamałem złą passę, a po drugie mój pierwszy wymiarowy sandacz na koncie. Mam nadzieję, że nie ostatni :-).

 

Pozdrawiam



#35 daniel

daniel

    Złów i wypuść

  • Moderator
  • 4510 postów
  • Ulubiona metoda:spinning mucha, okoń sandacz
  • MiejscowośćPrzedgórze sudeckie

Reputacja: 1604

Napisano 03 grudzień 2017 - 19:26

Teraz to już przepadłeś. 

Jak ostatnim czasem szukałem sandaczy na Odrze, to większość brań miałem tylko z napływu. i w okolicach szczytu główki.  Ryby około wymiarowe, ale frajdy dostarczyły.

 

 

Jak by nie było gratuluję pierwszego wymiarowego smoka.. ...teraz z pewnością nie ostatniego. 


Zdrowy rozsądek i umiar, to złota reguła wędkarstwa.
2wrdnht.jpg


#36 rafrod

rafrod

    Gaduła

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 305 postów
  • Ulubiona metoda:Tyczka/Spinning
  • MiejscowośćMiędzyrzecz

Reputacja: 490

Napisano 19 grudzień 2017 - 19:31

Witam

16.12 kolejny wypad na Wartę. Łowiłem od 12 do 16, trochę szczupaki, trochę ciężkiego pukania.

Trafił się szczupaczek 51cm zaraz na początku łowienia i pod wieczór miałem jeszcze fajne puknięcie, niestety, ryba nie wcięta.

10346101_IMG_20171216_123443.jpg

To zielone, co mu z pyska wystaje, to 15cm cannibal :-)

Pozdrawiam



#37 rav_id

rav_id

    Gaduła

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 299 postów
  • Ulubiona metoda:Spinning
  • MiejscowośćBydgoszcz

Reputacja: 490

Napisano 19 grudzień 2017 - 20:46

Okrasiłeś nam szczupakami tę jesień :) Gratulacje udanych wypraw.
opowiescizespinningiem.blogspot

#38 rafrod

rafrod

    Gaduła

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 305 postów
  • Ulubiona metoda:Tyczka/Spinning
  • MiejscowośćMiędzyrzecz

Reputacja: 490

Napisano 20 grudzień 2017 - 20:38

Dzięki Rafał - coś tam udało się w tym roku podłubać, osobiście jestem bardzo zadowolony, bo tak, jak wspominałem dwa poprzednie sezony na Warcie były mniej udane (żeby nie napisać słabe). Trzy lata temu był podobnie fajny sezon, relację wtedy zdałem, ale dopiero pod koniec zacząłem dodawać zdjęcia...

No i niestety, to tylko "szczupaczki", ledwo ponad wymiar, ciągle czekam na większe ryby... Większość z tych, które złowiłem nadal pływa (o ile nie dały się ponownie nabrać), więc może w przyszłym roku coś większego złowię :-).

 

Pozdrawiam



#39 rafrod

rafrod

    Gaduła

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 305 postów
  • Ulubiona metoda:Tyczka/Spinning
  • MiejscowośćMiędzyrzecz

Reputacja: 490

Napisano 30 grudzień 2017 - 22:21

Witam

 

Dzisiaj mój ostatni tegoroczny wypad na Wartę. Byłem z kolegą, łowiliśmy od 12.20 do 16.10.

Na którejś z główek wyjąłem lekko ściągniętą gumę i mimo, że nie czułem i nie widziałem brania, zostałem dłużej. Po chwili ładny sandaczowy pyk, niewcięty, za chwilę poprawka, znowu pudło. Chwilę później zarzucam ponownie w to samo miejsce, obrót korbką, pyk na szczytówce, cięcie i siedzi!!! Ryba walczy dziwnie, jest mocna, a ja cały podniecony, że mam jakiegoś fajnego sandacza...

10422144_IMG_20171230_131043.jpg

Okazało się, że to podpięty za bok leszcz 51cm, ładny, gruby, zimowy. Szkoda, że niepoprawnie zapięty... Do teraz zastanawiam się, czy te wcześniejsze sandaczowe pyki, to były sandacze, czy stado leszczy, którym jeździłem gumą po grzbietach, a one, wystraszone, odbijały to ogonami???

Później bez brań i ja i kolega.

 

Pozdrawiam



#40 daniel

daniel

    Złów i wypuść

  • Moderator
  • 4510 postów
  • Ulubiona metoda:spinning mucha, okoń sandacz
  • MiejscowośćPrzedgórze sudeckie

Reputacja: 1604

Napisano 31 grudzień 2017 - 12:40

No to całkiem możliwe, zawsze tego doświadczam łowiąc w Odrze, ryby grupują się w klatkach, na różnych głębokościach. Co rzut to pstryk, zacięcie pudło.

W takim przypadku daję sobie od razu spokój kiedy tylko rozszyfruję, że to nie zębate.

 

Podsumowując Twoje spinningowe wyniki z Warty to można powiedzieć, że na ilość ryb nie ma co narzekać. 

Pilnujcie z kumplem tych miejscówek, póki zjadacze tego nie rozszyfrowali. Połamania w przyszłym sezonie. 


Zdrowy rozsądek i umiar, to złota reguła wędkarstwa.
2wrdnht.jpg





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych