Warta 2017 - Wieści znad wody - Forum Wędkarskie | Wędkarska Tuba

Skocz do zawartości


Zdjęcie

Warta 2017


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
34 odpowiedzi w tym temacie

#1 rafrod

rafrod

    Gaduła

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 302 postów
  • Ulubiona metoda:Tyczka/Spinning
  • MiejscowośćMiędzyrzecz

Reputacja: 478

Napisano 02 kwiecień 2017 - 06:50

Witam

 

Wczoraj pierwszy raz w tym roku łowiłem na Warcie, na wysokości Okszy.

Na Warcie w tym roku jest badzo wysoki stan wody - wczoraj miałem grunt około 3,5 metra.

 

7832721_IMG_20170401_090119.jpg

 

Łowiłem z kolegą, ja po serii przygód, łowienie zacząłęm o 10.40, a skończyłem o 14.40. Koszmarnie mi wczoraj szło, zerwałem zestaw przy gruntowaniu (zerwany amortyzator), w ogóle, to musiałem na początek go przerobić, bo nie miałem aż tak długich, póżniej żle zanęciłem i w związku z tym w pierwszych dwóch godzinach złowłem tylko 3 ryby. Po dwóch godzinach ponownie zanęciłem pozostałą połową zanęty, ale poprawiłem wszystko, co wydawało mi się błędnie zrobione i w kolejnych dwóch godzinach dołowiłem 16 ryb - czyli w sumie miałem 19 ryb - 10 krąpi, 8 płoci, 1 rozpióra - o wadze 2,8kg. Kolega, z którym łowiłem miał około 35 ryb, łowił z godzinę dłużej, więc niestety, ryby brały mniej więcej regularnie, ale ja przez swoje błędy pozbawiłem się tych pierwszych dwóch godzin łowienia.

 

A to mój rozpiórek :-)

Nowy rekord - 37cm

 

7832724_IMG_20170401_134357.jpg

 

Pierwsze koty za płoty, jak to się mówi :-). Następnym razem, a to prawdopodobnie już za 2 tygodnie będzie lepiej. Chociaż tak naprawdę bardzo mi się podobało, szczególnie bezwietrzna pogoda - nad Wartą to rzadkość, pierwsze fajniejsze rybki, spore krąpie, dwie płocie przyzwoite, rozpiór. Oby nie było gorzej.

 

Pozdrawiam

 

 



#2 daniel

daniel

    Złów i wypuść

  • Moderator
  • 4431 postów
  • Ulubiona metoda:spinning mucha, okoń sandacz
  • MiejscowośćPrzedgórze sudeckie

Reputacja: 1506

Napisano 02 kwiecień 2017 - 08:32

Wywnioskować można, że Warta kryje wiele pięknych ryb.. pzdr


Zdrowy rozsądek i umiar, to złota reguła wędkarstwa.
2wrdnht.jpg


#3 Alex

Alex

    Entuzjasta

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 739 postów
  • Ulubiona metoda:spinning UL, średni casting
  • MiejscowośćŁódź, Piotrków, Częstochowa, Sieradz

Reputacja: 246

Napisano 03 kwiecień 2017 - 11:27

Na odcinku pstrągowym (Poraj-Częstochowa) niski stan wody, rybki niechętne do współpracy. :(


Żyję żeby łowić, nie łowię żeby żyć  ;) 

O/Piotrkowski, Koło nr 30 Tomaszów Maz.

ultralightspin.phorum.pl/index.php


#4 rafrod

rafrod

    Gaduła

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 302 postów
  • Ulubiona metoda:Tyczka/Spinning
  • MiejscowośćMiędzyrzecz

Reputacja: 478

Napisano 10 kwiecień 2017 - 21:04

Witam

Wczoraj 09.04 ponownie wybrałem się nad Wartę w miejscowości Oksza.

 

7921151_IMG-e3598264279fb347dcecf4e86c02

 

Tym razem wyprawa samotna, łowiłem od 14 do 18. Początkowo rybki szukały zanęty, ale jak już ją znalazły, brały całkiem fajnie do czasu, gdy postanowiłem donęcić. Wtedy ilość brań wyraźnie się zmniejszyła... Ogólnie po 4 godzinach łowienia miałem 40 ryb - 39 krąpi i jednego rozpióra (znowu!!! :-). Ryby łącznie ważyły 6,5kg.

 

7921171_IMG_20170409_181941.jpg

 

No i tak kombinuję co tu zrobić, żeby mi te ryby nie odchodziły po donęceniu... Kubek - ciche nęcenie, ale kule nie za duże, przy tym nurcie i głębokości nie wiem, gdzie spadną... Może w drugą stronę - raz zanęcić bardzo mocno sklejoną zanętą??? Chciałbym, żeby tych ryb było chocaż 80, na tyle czasu to i tak nie będzie dużo... No i jeszcze jedna rzecz... Płocie. Tydzień temu jeszcze były... Teraz gdzieś odplynęły, nie było ani jednej :-(

 

Pozdrawiam



#5 lepek

lepek

    Entuzjasta

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 582 postów
  • Ulubiona metoda:Spinning, Spławik
  • MiejscowośćToruń

Reputacja: 195

Napisano 10 kwiecień 2017 - 22:20

Płocie to pewnie flirtują po krzakach :P



#6 Rafciu

Rafciu

    Entuzjasta

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 595 postów

Reputacja: 938

Napisano 11 kwiecień 2017 - 18:19

Mam jedną wodę, miejsce gdzie jest podobna sytuacja, donęcanie i ryby odchodzą..
Tam działa jedno grubsze nęcęnie.

Może spróbuj nęcić jak zawsze, a pozostałą część zanęty (do donęcania) mocniej sklej i połóż na dnie niech powoli pracuje.

Też już coraz cieplej, może parzone/mrożone robaki w małej kulce z gliny lub czymś innym sklejone podać bez sypkiej zanęty.
Krąp i mały leszcz bardzo się lubuje w zanęcie na płotkę, jeżeli zanęta też nie smuży może być mniej brań, ale większe chętniej podchodzą.

Jak ze stanem wody? U mnie lekko się zmieni o płotka potrafi zniknąć.

6if89c.jpg


#7 rafrod

rafrod

    Gaduła

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 302 postów
  • Ulubiona metoda:Tyczka/Spinning
  • MiejscowośćMiędzyrzecz

Reputacja: 478

Napisano 12 kwiecień 2017 - 20:35

Witam

 

Obyście Panowie mieli rację z tym flirtem płoci :-)

 

Rafał, też już kilkakrotnie myślałem o tym, żeby podać tylko różne robaki plus kukurydzę w glinie (na kukurydzę bardzo często łowię na Warcie), plus ewentualnie jakiś zapach, słodzik. Ale jakoś nie mam odwagi ;-). Mam zamiar poeksperymentować z kubkiem, albo, tak jak pisałeś - jeszcze mocniej dokleić wszystko i wrzucić tylko raz.

 

Woda na Warcie leci w dół.

Łowiłem 1 i 9 kwietnia na Okszy, dokładnie w tym samym miejscu i w tym czasie poziom wody spadł o 30 cm. Dokładnie - za każdym razem oznaczam na topie po wygruntowaniu poziom wody, a tego topu nie używam nigdzie indziej...

 

Nie poddaję się - coś tam będę kombinował.... I pewnie to opiszę.

 

Pozdrawiam



#8 daniel

daniel

    Złów i wypuść

  • Moderator
  • 4431 postów
  • Ulubiona metoda:spinning mucha, okoń sandacz
  • MiejscowośćPrzedgórze sudeckie

Reputacja: 1506

Napisano 12 kwiecień 2017 - 20:37

W moich okolicach płocie lubią czekoladę....


Zdrowy rozsądek i umiar, to złota reguła wędkarstwa.
2wrdnht.jpg


#9 Rafciu

Rafciu

    Entuzjasta

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 595 postów

Reputacja: 938

Napisano 12 kwiecień 2017 - 20:57

Nie sklejaj całej zanęty tylko część, która ma na dłużej utrzymać te ryby, teraz jeszcze jakbym dał coś inne to bez dodatkowego zapachu, w moim przekonaniu teraz zbyt intensywne zapachy i słodkie smaki się nie sprawdza tak samo jak później. Jakieś ziołowe, delikatne i mi lepiej podchodzi płotka,ale to Odra..
Może też spróbuj jedną, mocno sklejoną płaską kulke postawić na dnie bez gliny.

6if89c.jpg


#10 aspius

aspius

    Nowicjusz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 2 postów

Reputacja: 0

Napisano 08 maj 2017 - 23:45

a jak wygląda sytuacja z rybami takimi jak bolen szczupak  ? na razie pogoda nas nie rozpieszcza ale czy ktos juz moze sie pochwalic ? sam przemaszerowalem "kawalek" warty i dopiero na starorzeczu  szczupaczek 40 pare cm   



#11 rafrod

rafrod

    Gaduła

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 302 postów
  • Ulubiona metoda:Tyczka/Spinning
  • MiejscowośćMiędzyrzecz

Reputacja: 478

Napisano 15 maj 2017 - 19:34

Witam

 

13.05, w sobotę, wybrałem się z tyczką nad Wartę w okolicach Skwierzyny - tzw. Przekop.

Łowiłem od14.15 do 17.45 przy bardzo wysokim stanie wody oraz bocznym wietrze w tyczkę.

Udało mi się w tym czasie złowić tylko 17 rybek w tym 14 krąþi, 2 kleniki, 1 rozpióra, o łącznej wadze 3,10kg.

 

8226825_IMG_20170513_180615.jpg

 

Pierwsze moje wrażenie było takie, że coś źle zrobiłem, że tylko tyle ryb złowiłem, jednak widok "plujących" i grubych z przejedzenia ryb doprowadził mnie do wniosku, że raczej było ich mało w łowisku, bo z jedzeniem na pewno nie miały problemów. Może to ten podniesiony stan wody zepchnął je gdzieś w klatki, może jakieś ryby się gdzieś trą, więc reszta spłynęła na żer - nie wiem - mam wrażenie, że to co było pod tyczką, to wyjąłem :-). Cieszą mnie kleniki - 27 i 29 cm, to moje pierwsze wymiarowe kleniki na tyczkę, krąp największy 35cm ponad 0,5kg, rozpiór 35 cm - kolejny w tym roku - dawno tych ryb nie widziałem.

Oczywiście, życzyłbym sobie chociaż 3x tyle ryb ale i tak jestem zadowolony z tego wypadu.

 

Pozdrawiam



#12 rafrod

rafrod

    Gaduła

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 302 postów
  • Ulubiona metoda:Tyczka/Spinning
  • MiejscowośćMiędzyrzecz

Reputacja: 478

Napisano 22 maj 2017 - 21:57

Witam.

 

Dzisiaj, po pracy, w końcu udało mi się wyskoczyć na bolenie. Łowiłem z kolegą od 17.15 do 20.30. Kolega ustawiony szczupakowo, ja tylko bolenie.

Już na pierwszej główce jakiś maluszek mi wyskoczył, nie wiem, czy go spłoszyłem, czy atakował? Za jakiś czas trafił mi się taki 55cm:

 

8298370_IMG_20170522_182851.jpg

 

Póżniej jakieś dziwne puknięcie i piękne wyjście, fala za wobkiem, niestety bez brania. Bolki dzisiaj szalały. Doprowadzają mnie te ryby do pasji :-). Niestety, nie odkryłem jeszcze sposobu, aby je sukcesywnie łowić :-(. Nic sobie nie robią z moich przynęt... Czasami jakiś chlapaczek się trafia... A mi się marzy taka chociaż 70ka ;-). A są na pewno...

 

Pozdrawiam



#13 rafrod

rafrod

    Gaduła

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 302 postów
  • Ulubiona metoda:Tyczka/Spinning
  • MiejscowośćMiędzyrzecz

Reputacja: 478

Napisano 27 maj 2017 - 10:48

Witam

 

Wczoraj wieczorny wypad z tyczką na Przekop.

Łowiłem od 16.20 do 20.50. Wynik: 61 krąpi, 5 uklei, 3 płocie, 1 rozpiór. 70 ryb ważyło 5,4kg

 

8345410_IMG_20170526_210350.jpg

 

To już było całkiem fajne łowienie. Sądzę jednak, że ryby jeszcze nie rozeszły się dobrze z tarlisk po rzece. Zmniejszyły się też wielkościowo, co widać po masie rybek. Miałem bardzo dużo pięknych brań, których nie mogłem wciąć. Kolega obok łowił kiełbie, ale nie wiem, czy to one. Ja miałem 2 małe kleniki, 3 małe jelce, kilka naprawdę drobnych krąpi. Te puste brania były trochę irytujące, ale poza tym fajnie, nic, tylko znowu się tam wybrać... Dopiero pod sam wieczór zaobserwowałem dwa ataki boleni, przez cały dzień była cisza...

 

Pozdrawiam



#14 Alex

Alex

    Entuzjasta

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 739 postów
  • Ulubiona metoda:spinning UL, średni casting
  • MiejscowośćŁódź, Piotrków, Częstochowa, Sieradz

Reputacja: 246

Napisano 27 maj 2017 - 14:03

Niezły wynik, gratulacje.

Czy ktoś może podpowiedzieć jak ze spinningowymi rybkami na odcinkach okręgów piotrkowskiego, sieradzkiego i częstochowskiego?


Żyję żeby łowić, nie łowię żeby żyć  ;) 

O/Piotrkowski, Koło nr 30 Tomaszów Maz.

ultralightspin.phorum.pl/index.php


#15 daniel

daniel

    Złów i wypuść

  • Moderator
  • 4431 postów
  • Ulubiona metoda:spinning mucha, okoń sandacz
  • MiejscowośćPrzedgórze sudeckie

Reputacja: 1506

Napisano 27 maj 2017 - 18:04

@rafrod zanim przeczytałem tekst pod zdjęciem pomyślałem sobie, że chyba coś się z wagą się pomyliłeś. 

Chyba to oznacza, że ryba jest ale karłowacieje......

Chyba zbyt dużo jest białorybu....


Zdrowy rozsądek i umiar, to złota reguła wędkarstwa.
2wrdnht.jpg


#16 Alex

Alex

    Entuzjasta

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 739 postów
  • Ulubiona metoda:spinning UL, średni casting
  • MiejscowośćŁódź, Piotrków, Częstochowa, Sieradz

Reputacja: 246

Napisano 28 maj 2017 - 05:56

Po dwóch wiosennych (kwiecień) wypadach nad Wartę (odcinek częstochowski) bardzo licho z drapieżnikami. We dwoje złowiliśmy dwa małe, niewymiarowe okonki. Było też dwukrotne branie bez zacięcia jakieś większej rybki, która kompletnie zdewastowała 7-cm kopyto ale nawet się nie pokazała.

Podczas zawodów na odcinku pstrągowym, na 170 uczestników złowiono zaledwie 16 pstrągów, przeciętna długość zamykała się w granicach 40cm.

Brak drapieżników skutkuje nadmierną liczbą białorybu i jego skarłowaceniem.

Ot taka gospodarka dzierżawcy wody... :(


Żyję żeby łowić, nie łowię żeby żyć  ;) 

O/Piotrkowski, Koło nr 30 Tomaszów Maz.

ultralightspin.phorum.pl/index.php


#17 rafrod

rafrod

    Gaduła

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 302 postów
  • Ulubiona metoda:Tyczka/Spinning
  • MiejscowośćMiędzyrzecz

Reputacja: 478

Napisano 16 wrzesień 2017 - 19:43

Witam

 

Dawno nie byłem na Warcie... Od ostatniego wpisu, raz, ze spinningiem w poszukiwaniu boleni - na zero.

 

Dzisiaj pojechałem z tyczką na Przekop. Łowiłem od 14 do 18. Wyjąłem 46 krąpi, 13 płoci, 1 ukleję. W sumie 60 sztuk ważyło 6,1kg

9396411_IMG_20170916_181541.jpg

 

Łowienie całkiem przyjemne dość wysoka woda około 2,5m. Średnie ryby, cieszą płocie, w większości fajne sztuki. Były jeszcze dwa kleniki i dwie spięte ryby, ale raczej nie jakieś duże. Ogólnie miło spędziłem czas :-)

 

Pozdrawiam



#18 rafrod

rafrod

    Gaduła

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 302 postów
  • Ulubiona metoda:Tyczka/Spinning
  • MiejscowośćMiędzyrzecz

Reputacja: 478

Napisano 26 wrzesień 2017 - 20:25

Witam

 

24.09 odbyłem kolejny wypad na Przekop z tyczką. Po poprzednim tygodniu, gdzie całkiem fajnie połowiłem, postanowiłem pojechać ponownie.

Łowiłem od 12 do 17. Plan był, że łowię do 16, ale trochę się przedłużyło. Złowiłem 69 krąpi, 17 płoci, 3 klenie, 2 ukleje, 2 jelce i 1 leszcza, w sumie 94 ryby o masie 13,2kg. Niestety na takim zdjęciu, które zwykle zamieszczam nie widać, jaka to jest masa ryb.. Czy 6 kg, czy 13, wygląda mniej więcej tak samo. Nie wiem w jaki sposób przedstawić na zdjęciu taki ogrom w zasadzie drobnicy, czy też średnich ryb, tym bardziej, gdy jestem na rybach sam, tak, jak w niedzielę.

9497907_IMG_20170924_171958.jpg

 

Łowienie bardzo udane, chociaż nie pozbawione błędów. Na pierwszą rybę czekałem około 20 minut. A później już regularnie łowiłem duże krąpie i płocie do końca trzeciej godziny, gdzie nie wciąłem jakiejś większej rybki w samych kulach i nastąpiła przerwa. Po jakiejś pół godzinie, najpierw bez brań, później mały krąpik, płoteczka, ponownie wróciły duże krąpie. Na koniec czwartej godziny, gdy już odliczałem minuty do końca, znowu w kulach przyciąłem i urwałem większą rybę. Dałem sobie 30 minut dogrywki, ponownie na początku małe rybki, a w w 30 minucie, przy samym podbieraku spadł mi piękny rozpiór... I stąd kolejne 30 minut, w których łowiłem co raz większe krąpie... No i gdzieś tam w międzyczasie te kleniki 25, 26 cm (na pewno pierwsza ryba), leszczyk i pozostałe.

Najlepsze moje tegoroczne łowienie na Warcie, aż nie chciało mi się kończyć. Zły jestem na te ryby ładniejsze, które mi spadły w kulach, to mogły być tylko duże krąþie, nie mówię, że to były jakieś bonusy, ale te spady psuły mi łowisko na dobre 20, 30 minut. Oczywiście to moja wina, bo nie chciało mi się zmienić przyponu... A hak po tylu holach, wcięciach, pewnie się przytępił, z resztą czułem to, jak przekłuwałem robaki... Może wyciągnę wnioski :-)... Ale jak bym nie patrzył na to łowienie, w niedzielę zrobiłem nowy osobisty rekord, jeśli chodzi o masę ryb złowionych na jednym łowieniu - 13,2kg, a z tego jestem bardzo zadowolony... A do tego trafiłem kilka pięknych płoci...

9497913_IMG_20170924_141221.jpg

 

Było ciepło i bezwietrznie :-)

Super

 

Pozdrawiam



#19 rafrod

rafrod

    Gaduła

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 302 postów
  • Ulubiona metoda:Tyczka/Spinning
  • MiejscowośćMiędzyrzecz

Reputacja: 478

Napisano 01 październik 2017 - 20:37

Witam

Za mną dwudniowe zmagania nad Wartą :-)

 

30.09.

Warta, Skwierzyna, Przekop, tyczka.

Po ostatnich dwóch wypadach i fajnych łowach, nie było innego wyboru. Łowiłem od 12.30 do 15.30. Nastawiony byłem na łowienie do wieczora.... Ale w tym czasie złowiłem tylko 7 krąpi, 2 płocie i 15 uklei o masie 1,5kg... Nie chciało mi się dłużej męczyć...

9549085_IMG_20170930_170953_1.jpg

 

Nie mam pojęcia, co się stało. Wszystko zrobione niemalże identycznie, jak tydzień i dwa temu... Po prostu nie było ryb... Jedyna różnica zauważalna dla mnie była taka, że wczoraj było cały czas słonecznie, poprzednie wypady były w dni pochmurne, słonko pojawiało się na chwilę i wtedy liczba brań rosła, tym bardziej wczoraj byłem pewny, że super połowię.... I teraz nie wiem, czy pojechać tam za tydzień jeszcze raz, czy może tyczkę już odpuścić???

 

Tym bardziej, że:

 

01.10.

Spinningowe zawody zaprzyjaźnionego koła, musiałem tam dowieźć ojca, ale oczywiście wędkę wziąłem ze sobą... Jadąc myślałem sobie, że w Warcie od dwóch lat nie ma szczupaków, mogłem spać, jedziemy w miejsce, które na pewno jest przełowione i ogólnie nic z tego nie będzie...

Moje dzisiejsze szczupaczki:

 

56cm

9549103_IMG_20171001_094942.jpg

 

55cm

9549110_IMG_20171001_101043.jpg

 

51cm

9549123_IMG_20171001_114652.jpg

 

W międzyczasie był jeszcze spad i szczupak 49cm.

Co do zawodów, to wygrał szczupak 65cm, jedyny wymiarowy... Ale chyba pierwszy raz w historii tych zawodów, każdy z łowiących (co prawda tylko 5 osób + ja) miał złowioną rybę.... Mało tego, tylko jedna osoba miała jednego szczupaczka, pozostali po 2, albo trzy, plus jeszcze jakieś spady....

 

No i nie wiem, co mam napisać... Ten weekend miałem wywrócony do góry nogami :-). Żadne moje przewidywania się nie sprawdziły. Na tyczkowym łowieniu poległem, choć miałem wielkie plany, ale na Warcie tak czasami jest, że nagle nie bierze nic... A taki był wczoraj ładny dzień... A dzisiaj... Też było pięknie. Super pogoda i na dodatek nigdy nie złowiłem trzech wymiarowych szczupaków na jednym łowieniu... No to już złowiłem :-). Szczupaczki wprawdzie niewielkie, wiem, nie ma specjalnie czym się chwalić, ale w końcu są w Warcie te ryby i to mnie bardzo cieszy. Zastanawiam się teraz, czy poprzednie dwa lata szczupakowego bezrybia, to nie były te dramatycznie niskie stany wody? W tym roku woda jest podwyższona, może dlatego ryby powchodziły z nurtowych miejsc w stronę brzegu? Zobaczymy, może jednak w przyszły weekend wybiorę spinning. Nie wiem. Chciałoby się i to i to... Trudno wybrać, ogólnie było dzisiaj superfajnie, a byłem pewien, że nie będzie nawet puknięcia... Niestety, miałem zajęte popołudnie... Inaczej siedziałbym na wodzie do wieczora :-)...

 

Pozdrawiam



#20 daniel

daniel

    Złów i wypuść

  • Moderator
  • 4431 postów
  • Ulubiona metoda:spinning mucha, okoń sandacz
  • MiejscowośćPrzedgórze sudeckie

Reputacja: 1506

Napisano 02 październik 2017 - 08:27

Rafał przemyślenia to tylko teoria, nad woda jest zawsze inaczej, i to właśnie jest najpiękniejsze w wędkarstwie, bo czym by to było jak co wyprawę nakosił byś pełną siatkę?? i co wyprawę był pewien, że będzie się działo?

 

Co do szczupaków to i w moim bajorze było podobnie, kiedy zeszłe lata wody było mniej to każdy zachodził w głowę gdzie te ryby wyparowały??  A w tym roku słyszałem o złowionych rybach ponad 90cm, wiem na pewno o 6 sztukach, i do tego mój kolega w zeszłą sobotę stracił rybę, którą ocenił na grubo ponad metr. 

 

 

Ryby po prostu zniosły te niżówki bardzo źle szukając kryjówek, jak wiadomo one jeść codziennie nie muszą,  ale dziwne w tym jest to, że przeważnie okazji nie przepuszczały, kiedy ładna blaszka pod nosem przepływa. 

 

Pomijając to, w tym sezonie łowimy po kilka, czasem kilkanaście kaczuszek na wypad, wcześniej gryzły takie po 20-25cm, teraz gryzą tylko takie 30-35cm, Nie wiem czy w ciągu 3miesięcy taki przyrost osiągnęły? czy to możliwe?

Zobaczymy w przyszłym sezonie, ale to już konkretnie z muchą .. 

No a co do kolejnej wyprawy to zawsze możesz połowić spinem a po 2 godzinkach usiąść i pomyśleć...gdzie te szczupaki, przecież ostatnio żarły jak wściekłe.... 

gratuluję i pzdr


Zdrowy rozsądek i umiar, to złota reguła wędkarstwa.
2wrdnht.jpg





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych