Najczęściej pomagał - Forum - strona główna

Skocz do zawartości


Najczęściej pomagał


#51584 Drwęca 2017

Napisane przez Bartass w 01 styczeń 2017 - 18:13

Sezon otwarty myślałem że rekord pobity ale niestety nie trzeba szukać dalej. Ryba dała wiele radości :)

7021253_DSC02873.JPG




#56062 Wisła 2017- wieści z nad wody.

Napisane przez krzszcz w 06 czerwiec 2017 - 07:34

Wczoraj pod wieczór zaliczyłem fajnego bolenia, bardzo podoba mi się to łowienie, ponieważ wygląda to jak przemyślane polowanie. Wypatrzyłem go żerującego, niestety z tego miejsca w którym stałem mógłbym go jedynie spłoszyć. Wycofałem się o dobre 100 m, zaszedłem go z odpowiedniej strony z zachowaniem szczególnej ostrożności, zająłem dogodne miejsce do oddanie rzutu i po kolejnym ataku zdjąłem go w pierwszym rzucie :) Branie atomowe, wobler cały w paszczy, hol również przyjemny, ponieważ ze znacznej odległości, a ryba była waleczna. Niestety nie zmierzyłem jej ponieważ druga kotwica wywołała lekkie krwawienie, ale po chwilowej "reanimacji" wystrzelił w nurt jak szalony ;) 8444717_IMG_20170605_190045.jpg




#49323 Wisła 2016

Napisane przez WojtekIno w 29 wrzesień 2016 - 08:22

V12naC.jpg

 

W dniu wczorajszym pojechałem po pracy na bydgoski odcinek naszej ukochanej Królowej. To co mnie tam spotkało, przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Chyba tamtejsze zandery nie znają Bartassowych wobków :D

 

Równe 90 cm pasiastego szczęścia. Moje nowe PB.

 

Sprzętowo:

St. Croix LXS76MF2

Zauber 4000

PP 0.15

Wolfram 10 kg.

Bartass ukleja 13 (chyba 13 cm, taka dłuższa)

 

Branie ze szczytu piaszczystej główki (gnieniegdzie kamienie), w napływie. W pierwszym momencie myślałem że na drugim końcu zestawu jest sum. Ryba odchodziła w nurt jak lokomotywa. Kij sprawdził się pięknie i powiem tylko tyle- wiem za co płaci się tyle kasy. Pracował na całej długości, jakby był z gumy.  KIj ma u mnie dożywocie, a bydgoski odcinek Wisły będę chyba odwiedzać częściej :wub:

 

P.S. Bartek- dzięki za łowne woblery.




#56728 Wisła 2017- wieści z nad wody.

Napisane przez krzszcz w 09 lipiec 2017 - 21:06

W ostatnim okresie złowiłem dwa bolenie, 52 i 65cm, może nie za duże ale cieszą ponieważ wypracowane a nie z przypadku. Trafiły się trzy nocne klenie w tym jeden 50+.

Podczas ostatniej wizyty nocnej złowiłem klenia ok 45cm na Rapale Orginal 11cm.8770440_IMG_20170706_221921.jpg,


Pomyślałem sobie czy ja jestem skazany na te klenie? Bardzo je lubię i do tej pory chyba najwięcej ryb tego gatunku z Wisły udało mi się złowić, ale z założenia miał być nocny sandacz, więc w tym przypadku pozostał pewien niedosyt.
Nie poddałem się jednak i podpierając się wiedzą zdobytą tu na forum WT, z filmów starej WT, oraz informacjami przekazanymi przez forumowych Kolegów, a zawłaszcza Zbyszka złowiłem tej nocy sandacza, którego pewnie będzie trudno mi pobić jeżeli chodzi o wielkość, chociaż mam zamiar dalej rozwijać się na Wiśle, więc nadzieja jest. Sandacz mierzył 95cm, został złowiony na Rapale Orginal 11cm. która leży jako porównanie wielkości. Niestety technicznie "średnio" jestem zaawansowany i tego wieczoru dowiedziałem się, że jeżeli mam słabą baterię, to niemożliwe jest uruchomienie lampy błyskowej w telefonie. Rybę próbowałem doświetlić latarką czołową zdjętą z głowy i uniesioną lewą ręką wyżej, lecz wiązka światła w dalszym ciągu była zbyt wąska i zdjęcie wyszło niestety tylko takie.8770523_IMG_20170706_232002.jpg


Gdy zaczynałem przygodę z forum WT przywitałem się w odpowiednim dziale. Dziś kończąc swoją przygodę chciałbym podziękować Koleżankom i Kolegom za wspólne spędzone chwile, Pawłowi i Arturowi za to że mogłem tu być, Danielowi za wielką cierpliwość i wyrozumiałość, Koleżankom i Kolegom za bardzo pomocne informacje, które pozwoliły mi po przeprowadzce z Pojezierza Brodnickiego i jezior odnaleźć się na pięknej rzece Wiśle ;)

Wszystkiego dobrego :)

Pozdrawiam Krzysztof.


#50613 Jeziora 2016

Napisane przez daniel w 17 listopad 2016 - 12:03

Najlepsza chwila to wędkowanie przed pracą. Dziś szybkie wyjście nad wodę, dosłownie 2 godziny:

 

uty2n26f3yh2.jpg

 

trilhl0u0rca.jpg

 

No i rodzynka, 75 cm, walnęła 5 metrów od brzegu, długi odjazd na 15 metrów i później już do brzegu. 

 

ilu6d1975isb.jpg

 

 

Przynęta ta sama co zawsze, jazgarz. Dał już kilka ładnych rybek.....a zaraz do pracy, pzdr




#49019 Wisła 2016

Napisane przez krzszcz w 15 wrzesień 2016 - 21:35

Uparcie odwiedzałem mój ulubiony odcinek i w końcu jest :) Rybka wzięła bardzo agresywnie, skusiła się na wobler 11cm od Bartassa. Miarka wskazała 80cm.

Zdjęcie niestety tylko takie, ponieważ byłem sam nad wodą.k3pz79.jpg

 

Bartek, dzięki za ten wobler i za wymianę sterów ;)




#48341 Wisła 2016

Napisane przez WojtekIno w 18 sierpień 2016 - 20:54

Booya! PB pobite! 80 cm i waga w ręku ok 6 kg[emoji41]. Po tym był drugi, 70 cm [emoji106]ec705a501180ba53428189a160200475.jpg


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


#46493 Drwęca 2016

Napisane przez Bartass w 21 maj 2016 - 07:31

Od kilku dni wpadałem na kilka godzin  nad Drwęcę w poszukiwaniu rybek. Po kilku dniach udało się dobrze wytypować miejscówkę i złowić dwa sreberka które dały mi popalić i świetnie naładowały akumulatory :) Pogoda była wymarzona na trocie zimno, deszczowo i pochmurno. Na koniec łowienia miałem jeszcze trzecią na kiju ale się spięła dzień był świetny  , a spotkanie z takim przeciwnikiem to jest to co lubię :) byłem sam i nie mogłem zrobić fajnych fotek bo statyw został w samochodzie. 

 

5165984_DSC02531.JPG

 

5165983_DSC02534.JPG




#56156 Wisła 2017- wieści z nad wody.

Napisane przez maciekd w 09 czerwiec 2017 - 10:06

Co się nie udało na Rawce zostało mi dziś wynagrodzone na Wiśle :) Nowy PB klenia, grube 52cm.
Branie blisko brzegu, chyba był mocno zaskoczony całą sytuacją, bo hol na szczęście nie trwał długo. Na szczęście, bo przy podbieraniu sam się wypiął.
 
2nbbqyq.jpg
 
Szybkie mierzenie 52cm :D mój kleniowy rekord, także radocha jeszcz większa. Muszę sobie jakąś lepszą miarkę zorganizować do zdjęć, bo aktualna nie bardzo chce grzecznie przy rybie leżeć. 
 
A było to ponownie poranna szybka wizytacaja Wisły przed pracą. Jak przyszedłem woda była cicha, nic nie zapowiadało emocji. Zacząłem łowić boleniowo i patrzyłem co się dzieje. Wykukałem kawałek dalej ładne miejsce z cofką, na wodzie delikatne oczkowania, sugerujące kleniową stołówkę. No i się nie pomyliłem. 
 



#53613 Wisła 2017- wieści z nad wody.

Napisane przez krzszcz w 10 marzec 2017 - 15:45

W dniu dzisiejszym pierwszy raz w tym roku wybrałem się z przystawką nad Wisłę i wygląda na to, że ponownie jako pierwszy wstawię fotkę ryby ;)

 

Odwiedziłem miejsca w których łowiłem w zeszłym roku, woda wysoka, uciąg spory, ale wierzyłem w sukces :)

Zasypałem sobie grochem trzy miejsca, w dwóch złowiłem ryby, trzecie uważam, że jest za głębokie.

Brania bardzo fajne, aż się cieplej zrobiło, ryby bardzo waleczne jak na tak zimną wodę.

 

Pierwszy miał 45cmqzi2ir.jpg2u4kkf8.jpg

 

Drugi trochę mniejszy 41cm i jedna z miejscówek ;)24wbsle.jpg11ghto0.jpg

 

Doradźcie czy można wstawiać zdjęcia przez coś innego niż tinpic, bo mnie szlag trafia i jeżeli można to jakąś instrukcję, bo trochę pod górkę z tym mam ;) 




#50980 Wisła 2016

Napisane przez Dale Cooper w 03 grudzień 2016 - 15:56

Dawno nic nie wstawiałem bo i też czasu na rybki za bardzo nie ma. Dziś jednak udało mi się wyskoczyć nad Wisłę za szczupakiem.

 Nad wodą byłem po 9 i po kilku rzutach na twistera następuje delikatne branie. Ryby jednak nie udało się zaciąć, zostały tylko ślady zębów na ogonku. Pobudziło to moją czujność i dało nadzieję, że jednak coś tam w wodzie żeruje. Na twistera rybka nie chciała już poprawić, więc zmieniłem przynętę. Tym razem w wodzie wylądował shaker 4,5" na 15 gramowej główce. Po kilku rzutach nastąpiło piękne branie z tego samego miejsca co wcześniej. Tym razem ryba pewnie zacięta i po fajnym holu ląduje na brzegu. Miarka pokazała 81cm.  Cel wyprawy został osiągnięty. Więcej brań nie miałem.

 

5e5fbe01c5a9.jpg

84efb784c1d0.jpg

 




#50685 Wisła 2016

Napisane przez krzszcz w 20 listopad 2016 - 18:39

Trochę tu cicho się zrobiło :(, nie bądźcie Panowie tacy tajemniczy ;)

 

W związku z przeziębieniem nie mogłem wyskoczyć na całodniowe połowy z łódki na jeziorze, więc wyskoczyłem na 2,5 godzinki nad Wisłę - dotlenić się troszkę ;) Trafił się szczupaczek 62cm, nie za duży, ale te wypracowane z rzeki cieszą mnie podwójnie ;)

 

 

2055ptv.jpg




#47546 Wisła 2016

Napisane przez mario74 w 10 lipiec 2016 - 20:13

Człowiek tak sobie myśli że już nie wiele na tych rybach może zdziałać a tu przychodzi taki dzień i pobija jednego dnia dwa razy swoje życiówki i to z jednego miejsca.No co tu dużo mówić taka jest właśnie Wisła. Dzisiaj po prostu miałem swój dzień chociaż miejscówkę upatrzyłem sobie jakiś czas temu i cierpliwie odwiedzałem a oto efekt dwa szczupaki pierwszy 89 cm a drugi 104 cm .15ch4b6.jpg2j2c2kk.jpg




#46812 Jeziora 2016

Napisane przez Dragster w 03 czerwiec 2016 - 07:52

Dawno nie wrzucałem moich wyników ale tym trzeba się pochwalić.

 

Sandaczyk złowiony 1 czerwca, taka inaugracja sezonu 2016.

 

89cm, 6,8kg

 

87643dd440d0a602med.jpg

 

7a241952bc5b29fdgen.jpg




#36993 Wisła 2015

Napisane przez Tomas81 w 26 październik 2015 - 13:34

Bartek pokazał super rybę to ja za to pozwolę sobie rozwalić system :D  Choć przyznam się że nie chciałem publikować tego zdjęcia przed końcem sezonu ale co mi tam ;) 

 

Zedek z jakiegoś wcześniejszego czasu, oczywiście na własnoręcznie zbudowanego patyka ;)

 

%2525C5%2525BByci%2525C3%2525B3wka1.jpg

 

PS Sorki za beznadziejną jakość foty ale była z samojebki. Pomocnej ręki nawet nie próbowałem znaleźć, wiadomo dlaczego.




#56348 Jeziora 2017

Napisane przez daniel w 19 czerwiec 2017 - 14:39

Po kilku dniach [postanowiliśmy zmienić bajoro i poszukać sandaczy, przerzuciliśmy po kilkanaście młodzików takich ponad 40cm.

W zeszłą sobotę pogoda drastycznie się zmieniła, temperatura spadła do 11 stopni,  deszcz i do tego silny zachodni wiatr. 

Kolega złowił smoczka 65cm, by potem w 5 godzin tylko wspominać jak to było, bo ryby przestały gryźć. 

Wracając brzegiem oddaliśmy kilka rzutów i tym razem mi dopisało szczęście, dał się przechytrzyć zedzik 75cm, 

 

n1c848.jpg

 

ryba w świetnej kondycji, walczyła wyjątkowo mocno. Szybki pstryk  ryba i odpłynęła. 

 

Zdjęcia marne, bo mój telefon jest starszy od węgla. pzdr




#48795 Wisła 2016

Napisane przez krzszcz w 06 wrzesień 2016 - 16:21

Dziś rano, przed pracą wybrałem się na dwie godzinki nad Wisłę i trafił się boleń 71cm :) x38hm8.jpg




#47020 Wisła 2016

Napisane przez Bartass w 11 czerwiec 2016 - 23:23

Krótki wypad nad Wisełkę i jest 67 cm był jeszcze szczupaczek 55 cm ale nie dał sobie zrobić zdjęcia.

5353445_DSC02613.JPG




#54685 Wisła 2017- wieści z nad wody.

Napisane przez mario74 w 15 kwiecień 2017 - 08:06

Wykorzystałem ranek z lepszą pogodą i trafił się prezent od Zająca 56 cm7962414_20170415_062548.jpg




#45155 ABC spinningu.

Napisane przez esoxfish w 22 kwiecień 2016 - 10:41

                Temat który chciałem poruszyć jest trochę prowokacyjny ,chciałbym wywołać dyskusję i opinię na ten temat . :)                                                 Wędkarstwo spinningowe zdobywa coraz większą rzeszę zwolenników, jest to dobry sposób na spędzenie wolnego czasu i wypoczynku nad wodą. Metoda spinningowa jest dobrą odskocznią od codzienności, na poprawienie kondycji fizycznej i psychicznej. Dużym zainteresowaniem cieszy się wśród młodzieży, która nie miała z wędkarstwem spinningowym do czynienia, a w najbliższym otoczeniu brakuje kogoś, kto udzieliłby wskazówek i rad o tej metodzie. Młody adept, zaczynając przygodę ze spinningiem, powinien coś wiedzieć o tym sposobie wędkowania, może to, co napiszę, będzie dla starych wyjadaczy rzeczą oczywistą, może nawet banalną, ale dla młodego adepta spinningu, w jakimś stopniu pomocne. Wędkarstwo spinningowe jest metodą wędkowania, której głównym celem jest łowienie ryb drapieżnych na wędkę zwaną spinningiem-co to jest wędka spinningowa i do czego służy? Spinning jest to krótka wędka w granicach 1.80 cm do 3.m, na którą łowimy zazwyczaj ryby drapieżne. Zestaw spinningowy składa się z wędki, kołowrotka, na który nawinięta jest żyłka, a na końcu żyłki mamy zawieszoną sztuczną przynętę. Sposób, w jaki to robimy, jest bardzo prosty za pomocą wędki, wyrzucamy przynętę na pewną odległość w kierunku wody, a następnie po wpadnięciu przynęty do wody przy pomocy kołowrotka ściągamy ją do siebie, jednocześnie nadając przynęcie ruch wabiący ryby drapieżne. Jeżeli wybierzemy metodę spinningową i uznamy, że będzie to dla nas najlepszym sposobem spędzania czasu nad wodą, to może warto wiedzieć, jakimi cechami powinien charakteryzować się spinningista. Przestrzegać etycznych zasad wędkarstwa, szanować przyrodę, do kolegów po kiju odnosić się z szacunkiem, mniej doświadczonym udzielać rad, wykazać się cierpliwością, wytrwałością, hartem ducha i zamiłowaniem do tej metody łowienia, nieodzownym jest zapoznanie się z regulaminem P. Z W. Zaczynając przygodę ze spinningiem dobrze wybrać gatunek ryb drapieżnych, które będziemy chcieli łowić, może będzie to pstrąg, okoń, szczupak, sandacz, sum itd. Ja to nazywam specjalizacją, która z czasem da wyniki. Takie ukierunkowanie łowienia konkretnych gatunków ryb drapieżnych i powtarzalność ich łowienia, będzie świadczyło o umiejętności spinningisty i jego klasie. Jeżeli decyzja zapadła, jaki gatunek ryb drapieżnych nas interesuje, to dobrze jest zapoznać się ze środowiskiem, w którym te ryby żyją i zwyczajami tych ryb, wymiarem ochronnym, limitem dziennym. Taką wiedzę możemy zdobyć, czytając literaturę wędkarską, czasopisma wędkarskie, w Internecie znajdziemy sporo wiadomości na tematy wędkarskie, ale największą skarbnicą wiedzy jest częste przebywanie nad wodą ze spinningiem w dłoni. Obserwacja wody, czyli czytanie wody wyciąganie z tych obserwacji pewnych wniosków, z czasem będzie procentowało. Będąc nad wodą, dobrze jest, podpatrywać doświadczonych spinningistów. Rozpoczynając przygodę ze spinningiem, nadrzędną sprawą jest zakup wędki spinningowej. Wybór mamy tak duży, że w „Sajgonie„wędzisk spinningowych młody adept sztuki spinningu może się pogubić, co ma kupić? Mimo tych trudności młody adept już zdecydował, jakie ryby chce łowić, w jakich warunkach będzie łowił, czy to będzie jezioro, może rzeka, czy z brzegu, lub z łodzi i to zdecyduje, jaki spinning ma kupić. Jeżeli będziemy łowić z brzegu, to wygodny będzie kijek długości od 2.40m- do 2.70m w niektórych przypadkach 3 m c w 10-30 g z łodzi kijek krótszy, długości 2.10-2.40 m c w 10-30 g akcja raczej szczytowa. Na wybór długości spinningu, oprócz wyżej wymienionych przykładów, mają duże znaczenie warunki fizyczne i kondycja wędkarza i jak często będzie przebywał nad wodą. Wędkując dosyć często np. trzy, cztery razy w tygodniu, po dwie trzy godziny może być spinning wydłużony, dający większy komfort łowienia, ale bardziej męczący. Łowiąc, tym samym spinningiem w okresie jesiennym dwa trzy razy po kilka godzin nie odczujemy zmęczenia jak przy częstym łowieniu. Dlatego na początku przygody ze spinningiem, początkujący powinien posiadać, lekki dobrze wyważony pasujący do ręki spinning. Dobrze udać się do sklepu z kimś, kto ma już doświadczenie w zakresie spinningu, jednak wybór będzie należał do nas, my będziemy tylko kierować się radą doświadczonego kolegi, a zakupionym spinningiem to my będziemy łowili nasze ukochane drapieżniki. Po nabraniu doświadczenia i zaliczeniu pewnego czasu nad wodą będzie już łatwiej samodzielnie wybrać spinning i staniemy się bardziej doświadczeni. Będziemy wiedzieli co nam dobrze leży w ręce. Nie jest konieczne sztywne trzymanie się standardu, również wędki o ciężarze wyrzutu 5-20 5-25 g itp. na początku naszej przygody będą zdawały egzamin. Spinningami o podanych parametrach można wyholować każdą rybę. Obecnie w sklepach można spotkać spinningi do różnych specjalizacji związanych z określonym gatunkiem ryb drapieżnych i o zróżnicowanym ciężarze wyrzutu. Młody adept spinningu powinien zaczynać swoją przygodę od podstaw i cierpliwie dążyć do celu, a wyniki z czasem wynagrodzą nasz trud. Następną sprawą będzie, kołowrotek kupując, należy zaznaczyć, że ma być do spinningu, nie musi to być z najwyższej półki, ale ma być solidny, wystarczy, jak będzie miał, trzy łożyska kulkowe, sprawny hamulec i zapasowe szpule. Spinning i kołowrotek powinny stanowić zgraną parę, o ile tak jest, to przyjemnie się łowi i wędkarz nie męczy ręki i kręgosłupa. Całość, czyli spinning i kołowrotek powinny być wyważone tak, aby szczytówka nie leciała do przodu „na pysk”. Wyważenie wędziska można zrobić we własnym zakresie, w tylnej części wędki, czyli rękojeści można umieścić trochę ołowiu. W tym celu należy zdemontować gałkę ozdobną lub inne zakończenie wędki i w mały „pokrowiec „włożyć odpowiednią ilość ołowiu, następnie wsunąć do rurki i przykleić klejem „butapren« należy pamiętać, żeby jeden koniec »pokrowca« trochę wystawał, umożliwi to w razie konieczności usunięcie »pokrowca« wraz z ołowiem. Po wykonaniu tych czynności montujemy gałkę ozdobną lub inne zakończenie spinningu. Cały proces jest łatwy do wykonania, każdy, kto ma smykałkę, do majsterkowania nie będzie miał problemu. Wyważenie sprawdzamy w ten 'sposób'- kładziemy wędkę z kołowrotkiem na kancie dłoni i szukamy środka ciężkości, jeżeli spinning zachowuje równowagę, to znaczy, że jest dobrze ustawiony środek ciężkości i w tym miejscu powinniśmy starać się trzymać spinning w czasie łowienia, nie będzie męczył ręki i kręgosłupa. Żyłka jest nieodzownym elementem naszego zestawu, musimy gdzieś zawiesić przynętę. Kupując żyłkę musimy zaznaczyć, że ma być przeznaczona do spinningu, nie musi to być z najwyższej półki. Na rynku są żyłki tanie i bardzo dobre, wygodnie będzie mieć na szpulach zapasowych, nawiniętą żyłkę o średnicy 0.20 mm 0.22 mm 0.25 mm, której żyłki użyjemy, to będzie zależało od warunków, w jakich będziemy łowić, jakie ryby, ich wielkość i jaką przynętą. Ważne jest, żeby parametry żyłki dobrać do ciężaru wyrzutu wędziska. Wiadomo, że żyłka o grubości 0.30 mm nie będzie pasowała do wędziska o ciężarze wyrzutu 5-15 gr, a do tego jeszcze jak założymy, błystkę wahadłową o ciężarze 25 g to możemy złamać wędkę, a i lekką przynętę np. małą błystkę obrotową nie damy rady wyrzucić na odpowiednią odległość. Tak, że bardzo ważne jest dobranie średnicy żyłki do parametrów wędziska. Dla młodych adeptów polecam żyłki, ponieważ żyłka wyeliminuje błędy przy holu ryby, plecionki nie polecam. Plecionka jest mało rozciągliwa, do plecionki musi być odpowiednie wędzisko. Teraz przynęty, na które będziemy łowić drapieżniki. Wybór mamy duży zacznę od błystek wahadłowych. Jest to klasyka trochę zapomniana i zdominowana przez bardziej nowoczesne przynęty, jednak powinny być w pudełku spinningisty. Dużą popularnością cieszą się Alga, Gnom, Wydra, Mors itp. są to klasyczne polskie błystki firmy Polspinningu. Następną przynętą jest błystka obrotowa, uważam za najbardziej uniwersalną przynętę skuteczną na wszystkie drapieżniki. Błystki obrotowe występują w trzech typach Long, Agliia,Comet każda z tych błystek różni się kształtem skrzydełka. Następną przynętą jest wobler skuteczny na wszystkie drapieżniki dzięki oporowi, jaki stawia woda ich sterom głębokości, wykonują kolebiące ruchy, wabiąc drapieżniki. A teraz przynęt gumowe pełny asortyment: twistery, rappery, kopyta Relax itd. Przynęty gumowe są bardzo skuteczne i są, tanie początkujący spinningista powinien wypróbować je, można na nie złowić nie tylko rybę drapieżną, ale spokojnego żeru np. kleń, jaź, brzana, wzdręga nawet leszcza. Uważam, że na początek należałoby mieć po parę z tych przynęt. Z czasem młody spinningista, sam dojdzie do pewnych wniosków co do przynęt. Przynęty gumowe i woblery dobrze jest trzymać w pudełkach do tego przystosowanych. Błystki obrotowe i wahadłowe trzymamy w specjalnych portfelach do tego przeznaczonych. A teraz o drobiazgach, które są bardzo ważne: przypony wolframowe, kewlarowe, krętliki, zapasowe kotwiczki, kółka łącznikowe, osełka do ostrzenia kotwiczek, zwalniacz przynęt, rozwieracz, nożyk wędkarski, miarka wędkarska, szczypce do wyjmowania kotwiczek z pyszczków ryb, okulary polaryzacyjne. Szczypce wędkarskie spełniają wielofunkcyjną funkcję, można formować kształt kotwiczek oraz do podginania zdeformowanych elementów przynęt spinningowych. Ważne, aby zaopatrzyć się w aparat fotograficzny, którym zrobimy zdjęcie naszym rybkom. Należy pamiętać o zezwoleniu na wędkowanie, dobrze jak dokumenty są, w foliowy woreczku zapobiega to przypadkowemu zamoczeniu. Dlatego, że mamy tyle drobiazgów i pudełek należałoby zakupić torbę wędkarską i kamizelkę wędkarską, można te drobiazgi umieścić w kieszonkach kamizelki, będziemy mieli w każdej chwili wygodny dostęp do drobiazgów, w tylnej części kamizelki można schować płaszcz przeciw deszczowy. Na głowę ubieramy czapeczkę z daszkiem, dobrze jest mieć ubiór maskujący, jest bardzo przydatny, zlewamy się z otoczeniem, chroni przed okiem ryby. Nieodzownym są buty „wodery” umożliwią brodzenie w wodzie, jeżeli zachodzi taka konieczność. Na pewno zakupienie tych rzeczy jest sporym wydatkiem, ale stopniowe zaopatrywanie się w poszczególne elementy będzie mniej obciążające. Na wyprawę bierzcie jak najmniej ekwipunku tylko rzeczy niezbędne, bo chodzić obładowany jak wielbłąd jest mordęgą, jeżeli łowimy w chłodnej porze roku, należy zadbać o ciepłe obuwie i odpowiednio ubrać się, wtedy będziemy mieli psychiczny komfort i chęć do łowienia. Kawa czy herbata w termosie, w chłodnej porze roku jest koniecznością, czekolada gorzka doda nam energii, kanapka z wędliną posili, ale nie objadajmy się, bo to źle wpływa na wędkowanie. Wybierając się na wyprawę, ważnym czynnikiem jest odpowiednie nastawienie i wiara w to, że w dniu wyprawy złowimy rybę. To, co napisałem to tylko ogólne wskazówki i moje sugestie dla tych, co nie trzymali jeszcze spinningu w ręku.